Halowe mistrzostwa świata w lekkoatletyce w Toruniu przyniosły zaciętą rywalizację w wieloboju kobiet. Po pierwszej sesji zawodów istniała nadzieja, że Adrianna Sułek-Schubert zdoła włączyć się do walki o medale. Polka traciła niewiele do czołowej trójki, jednak kluczowy okazał się skok w dal, gdzie rywalki, a zwłaszcza Sofie Dokter z Holandii, uzyskały znaczną przewagę.
Polskie nadzieje na medal opierały się głównie na Adriannie Sułek-Schubert, która przystępowała do mistrzostw z drugim wynikiem w sezonie, tuż za Pauliną Ligarską. Choć Anna Hall była naturalną faworytką do złota, forma Sofie Dokter i Kate O'Connor pozostawała zagadką. Już pierwsza sesja rywalizacji pokazała, że obie zawodniczki dołączą do walki o podium. Sułek-Schubert, po udanym skoku wzwyż i poprawieniu rekordu życiowego w pchnięciu kulą, znalazła się tuż za pierwszą trójką.
Kluczowym momentem dla Sułek-Schubert miał być skok w dal. Po przerwie macierzyńskiej ta konkurencja, podobnie jak skok wzwyż, stanowiła dla niej wyzwanie. Podczas gdy jej najgroźniejsze rywalki osiągały odległości rzędu 6,5 metra, Polka musiała walczyć o każdy centymetr. Po pierwszych próbach, gdzie uzyskała 5,98 m, straciła ponad 100 punktów do Holenderki Dokter, która skoczyła 6,34 m. Kate O'Connor, trzecia zawodniczka po trzech konkurencjach, nadepnęła na belkę, co wpłynęło na jej wynik.
W kolejnych seriach skoku w dal sytuacja komplikowała się dla Polek. O'Connor poprawiła swój wynik na 6,17 m, zwiększając przewagę nad Sułek-Schubert do niemal 100 punktów. Paulina Ligarska skoczyła 6,05 m, a następnie 6,13 m, co było poniżej jej możliwości.
Decydująca okazała się trzecia seria. Sofie Dokter osiągnęła imponujące 6,52 m, zyskując 115 punktów przewagi nad Anną Hall. Kate O'Connor skoczyła 6,38 m, co oznaczało 160 punktów przewagi nad Sułek-Schubert. Polka nie zdołała osiągnąć wymaganej odległości 6,20 m, co praktycznie przekreśliło jej szanse medalowe. Wynik poniżej sześciu metrów pokazał, że skok w dal wymaga od niej szczególnej uwagi w nadchodzącym sezonie letnim.
Przed biegiem na 800 metrów Sofie Dokter miała komfortową przewagę. Paulina Ligarska spadła na siódmą pozycję, a Martha Araujo, która skoczyła 6,48 m w dal, doznała kontuzji i nie przystąpiła do ostatniej konkurencji.
Anna Hall ruszyła w biegu na 800 metrów w szalonym tempie, pokonując pierwsze 400 metrów poniżej minuty. Mimo że wygrała bieg z czasem 2:06.32, nieco osłabła na ostatnim okrążeniu, co mogło kosztować ją złoty medal. O'Connor przyprowadziła grupę pościgową, ale nie zdołała utrzymać drugiej pozycji.
Paulina Ligarska finiszowała na siódmej, a Adrianna Sułek-Schubert na ósmej pozycji. Obie Polki uzyskały w tym biegu gorsze czasy niż podczas zawodów Copernicus Cup. Ostatecznie, jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, Polki zakończyły rywalizację w pięcioboju na czwartym i szóstym miejscu, co jest znaczącym sukcesem i zapowiedzią emocji w sezonie letnim.
Wyniki rywalizacji wieloboju kobiet:
- 1. Sofie Dokter (Holandia) - 4888 pkt
- 2. Anna Hall (USA) - 4860 pkt
- 3. Kate O'Connor (Irlandia) - 4839 pkt
- 4. Adrianna Sułek-Schubert (Polska) - 4638 pkt
- 5. Szabina Szucs (Węgry) - 4618 pkt
- 6. Paulina Ligarska (Polska) - 4557 pkt
Redakcja poleca.to donosi, że mimo braku medalu, miejsca Polek w czołówce światowej rywalizacji są powodem do optymizmu przed sezonem letnim.