Władimir Semirunnij, którego popularność w Polsce rośnie w błyskawicznym tempie, po raz kolejny udowodnił swoją klasę. Po zdobyciu brązowego medalu na Mistrzostwach Świata w wielobojach w Heerenveen, 23-latek wykonał wzruszający gest wobec swojej koleżanki z reprezentacji, Zofii Braun.
Semirunnij, który startuje w polskich barwach i wielokrotnie podkreślał swoje przywiązanie do kraju, zdobył brązowy medal w rywalizacji na dystansie 10 000 metrów. Po zejściu z podium, gdy otrzymał bukiet kwiatów, nie zatrzymał ich dla siebie. Zamiast tego, podszedł do Zofii Braun, która zajęła 18. miejsce w klasyfikacji generalnej, i wręczył jej kwiaty, przytulając ją serdecznie.
Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, gest ten był całkowicie spontaniczny. Rafał Tataruch, prezes Polskiego Związku Łyżwiarstwa Szybkiego, który był świadkiem całej sytuacji, potwierdził, że nie było to nic wyreżyserowanego. „To jest cały Władek, naturalny. Tam nie trzeba nic podkręcać, ani nic mu podpowiadać. To jest tak naturalny i szczery chłop, że z ogromną przyjemnością patrzy się na jego zachowanie” – powiedział Tataruch.
Wydarzenie to miało miejsce tuż po Dniu Kobiet, co dodatkowo podkreśla symboliczny charakter tego pięknego gestu. Władimir Semirunnij, mimo młodego wieku, pokazuje dojrzałość i wielkie serce, zyskując sobie sympatię nie tylko kibiców, ale i działaczy sportowych.
Sukcesy Semirunnija, w tym srebrny medal olimpijski z Mediolanu, w połączeniu z jego postawą poza torem, czynią go jedną z najbardziej rozpoznawalnych i lubianych postaci polskiego sportu. Jego deklaracje, takie jak „moim domem jest Polska”, znajdują potwierdzenie w czynach, co buduje silną więź z fanami.