Poleca.to
Sport

Piotr Żyła wraca do "kurczak mode"! Kluczowa rada od Stefana Horngachera przynosi efekty na Kulm

Piotr Żyła po zawodach Pucharu Świata w Bad Mitterndorf ujawnił, że powrócił do techniki "kurczak mode", która została wprowadzona przez byłego trenera Stefana Horngachera. Zawodnik ma nadzieję, że ta zmiana przyniesie mu kolejne sukcesy.

Wsparcie AI. Ten materiał został opracowany przy wsparciu narzędzi sztucznej inteligencji, a następnie zweryfikowany i zatwierdzony przez redakcję poleca.to.
Piotr Żyła wraca do "kurczak mode"! Kluczowa rada od Stefana Horngachera przynosi efekty na Kulm

Piotr Żyła po zawodach Pucharu Świata w Bad Mitterndorf ujawnił zaskakującą informację dotyczącą jego formy. Choć w pierwszej serii konkursu na Kulm plasował się w czołówce, ostatecznie zajął 10. miejsce. Po zawodach zdradził, co wpłynęło na jego dyspozycję, a w jego wypowiedzi niespodziewanie pojawiło się nazwisko Stefana Horngachera.

Polscy skoczkowie udali się na zawody Pucharu Świata w Bad Mitterndorf w osłabionym składzie. Z rywalizacji wycofał się lider Kacper Tomasiak, który przygotowuje się do mistrzostw świata juniorów. W kwalifikacjach odpadł Klemens Joniak, a pozostali biało-czerwoni – Kamil Stoch (33. miejsce), Dawid Kubacki (37.) i Paweł Wąsek (39.) – znaleźli się głównie w trzeciej dziesiątce konkursu.

Jednak Piotr Żyła zaprezentował się znacznie lepiej. Po pierwszej serii był blisko podium, a ostatecznie uplasował się na 10. pozycji. Po zakończeniu zmagań, zawodnik podzielił się wnioskami dotyczącymi swojej formy. Jak się okazało, kluczowe okazało się powrócenie do charakterystycznej pozycji najazdowej, którą sam określa mianem "kurczak mode".

Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, powracając do "kurczak mode", Piotr Żyła bazuje na wskazówkach swojego byłego trenera, Stefana Horngachera. Austriacki szkoleniowiec, który prowadził polską kadrę skoczków w latach 2016-2019, wprowadził tę technikę w 2019 roku. Żyła przyznał, że w tej pozycji czuje się najlepiej, a jego przeszłe sukcesy, w tym dwa tytuły mistrza świata, potwierdzają jej skuteczność.

"To oznaka formy. Wprowadził to Stefan Horngacher w 2019 roku. Od tego czasu mam życiówkę nie do pobicia, ale Planica się zbliża, to może gdy znów to wleci, to będzie dobrze. Bywało, że jeździłem dość często w tej pozycji. Dwa razy zostałem mistrzem świata. To działa. Zmienia czucie, nagle wszystko jest trochę inaczej" – wyjaśnił skoczek.

Piotr Żyła dodał, że obecny trener Thomas Thurnbichler dokonał pewnych zmian, ale on sam preferuje podchodzić do skoków na swój sposób. Przyznał, że częste zmiany trenerów wymagają adaptacji, a on sam nie jest typowym przykładem zawodnika. "Mam swoje sposoby i metody" – podkreślił.

Skoczek jest przekonany, że jego dobre występy nie ograniczają się tylko do skoczni mamucich. Wyraził nadzieję, że wynik z Bad Mitterndorf będzie początkiem lepszego okresu w jego karierze. "Teraz mam nadzieję, że wszystko ruszy w dobrą stronę" – podsumował.

Przed skoczkami jeszcze cztery konkursy Pucharu Świata w sezonie 2025/2026: w Lahti (7-8 marca), Oslo (14-15 marca), Vikersund (21-22 marca) oraz finał w Planicy (27-29 marca). Piotr Żyła zajmuje obecnie 30. miejsce w klasyfikacji generalnej, a jego forma sugeruje możliwość dalszej poprawy pozycji.

Informacja o powrocie do techniki wskazanej przez Horngachera może być istotna dla kibiców sportów zimowych w naszym regionie. Wielu z nich śledzi zmagania polskich skoczków i liczy na kolejne sukcesy. Powrót do sprawdzonych rozwiązań, które przyniosły Żyle sukcesy w przeszłości, może być kluczowy dla jego dalszych występów w tym sezonie.

Udostępnij:

Powiązane wiadomości