Poleca.to
Sport

PlusLiga: Emocjonujący bój o podium! Resovia Rzeszów wygrywa w tie-breaku z Indykpol AZS Olsztyn

Asseco Resovia Rzeszów pokonała Indykpol AZS Olsztyn 3:2 w emocjonującym starciu PlusLigi. Mecz rozstrzygnął się w tie-breaku, który rzeszowianie wygrali 15:11, umacniając się w walce o podium.

Wsparcie AI. Ten materiał został opracowany przy wsparciu narzędzi sztucznej inteligencji, a następnie zweryfikowany i zatwierdzony przez redakcję poleca.to.
PlusLiga: Emocjonujący bój o podium! Resovia Rzeszów wygrywa w tie-breaku z Indykpol AZS Olsztyn

Sezon zasadniczy PlusLigi wkracza w decydującą fazę, a walka o miejsca premiujące do gry o medale nabiera rumieńców. W minionym spotkaniu Asseco Resovia Rzeszów zmierzyła się z Indykpol AZS Olsztyn, serwując kibicom zgromadzonym w hali Podpromie prawdziwy siatkarski dramat. Mecz obfitował w zwroty akcji, a o ostatecznym triumfie zadecydował dopiero tie-break, w którym rzeszowianie musieli bronić sporej zaliczki punktowej.

Obie drużyny przed tym spotkaniem miały realne szanse na poprawę swojej pozycji w ligowej tabeli. Olsztynianie plasowali się na czwartym miejscu, mając o dwa punkty więcej od Resovii, która jednak wciąż posiadała zaległe spotkanie. To właśnie gospodarze, siatkarze Asseco Resovii, lepiej rozpoczęli pierwszego seta, szybko obejmując prowadzenie 4:0. Punkty z zagrywki Yacine Louatiego i Artura Szalpuka dały im przewagę 10:5. Goście z Olsztyna nie zamierzali jednak łatwo oddawać pola i dzięki potężnym serwisom Pawła Halaby doprowadzili do remisu 13:11. Mimo wyrównanej gry, to Resovia okazała się lepsza w końcówce pierwszej partii, wygrywając 25:23 po akcji zakończonej blokiem Danny'ego Demyanenko.

Drugi set rozpoczął się z nieco niższą intensywnością, co wykorzystał Indykpol AZS, wychodząc na prowadzenie 11:9. Asseco Resovia zdołała jednak odrobić straty, a po skutecznym bloku Mateusza Poręby objęła prowadzenie 14:13. Trener gości, Daniel Pliński, poprosił o czas, co przyniosło efekt. Olsztynianie odskoczyli na trzy punkty po asie serwisowym Jakuba Majchrzaka i kontrataku Moritza Karlitzka. Mimo wyrównania stanu seta na 22:22 przez Resovię, to Indykpol AZS wygrał końcówkę po błędzie ataku Karola Butryna.

Trzecia partia przyniosła dominację Moritza Karlitzka, który zdobył aż dziewięć punktów przy niemal 90-procentowej skuteczności. Niemiecki przyjmujący był kluczową postacią w zespole z Olsztyna, który wygrał seta 25:19, pokazując swoją siłę m.in. w bloku. W tym secie z boiska zszedł Karol Butryn, a zastąpił go Jakub Bucki, jednak nie wpłynęło to znacząco na obraz gry.

W obliczu przegrywającego pojedynku, trener Asseco Resovii, Massimo Botti, zdecydował się na odważny, rzadko spotykany manewr w czwartym secie – grę na trzech przyjmujących. Na boisku zamiast nominalnego atakującego pojawił się Klemen Cebulj. Ta zmiana okazała się strzałem w dziesiątkę. Dzięki świetnej zagrywce Artura Szalpuka, Resovia zbudowała znaczną przewagę, a skuteczne akcje Klemena Cebulja, który zdobył punkt zagrywką, przypieczętowały zwycięstwo gospodarzy 25:16 i doprowadziły do tie-breaka.

Decydujący set rozpoczął się od piorunującego startu Asseco Resovii, która wygrała trzy pierwsze akcje, wykorzystując m.in. błąd Arthura Szwarca. Rzeszowianie szybko odskoczyli na 5:0, choć goście zdołali odrobić część strat. Mimo kilku nerwowych momentów, kiedy przewaga Resovii stopniała do jednego punktu (10:9), gospodarze opanowali sytuację i wygrali tie-breaka 15:11, zapewniając sobie zwycięstwo w całym meczu.

Nagrodę MVP meczu odebrał Danny Demyanenko z Asseco Resovii. Najwięcej punktów w całym spotkaniu, bo aż 25, zdobył Moritz Karlitzek z Indykpolu AZS Olsztyn. Dzięki tej wygranej Asseco Resovia Rzeszów umacnia się w walce o podium, tracąc tylko punkt do trzeciej w tabeli Bogdanki LUK Lublin i dwa punkty do swojego dzisiejszego rywala, Indykpolu AZS Olsztyn.

Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, wynik tego spotkania ma kluczowe znaczenie dla układu czołówki PlusLigi. Bezpośrednia rywalizacja między zespołami walczącymi o miejsca na podium pokazuje, jak wyrównany jest tegoroczny sezon. Dla mieszkańców Rzeszowa, kibiców Asseco Resovii, jest to z pewnością powód do radości i nadziei na udany finisz sezonu zasadniczego.

Udostępnij:

Powiązane wiadomości