Maksymilian "Wiewiór" Wiewiórka, jeden z najbardziej rozpoznawalnych zawodników FAME MMA, zdradził w wywiadzie, że był bardzo blisko związania się z konkurencyjną organizacją Prime MMA. Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, rozmowy były zaawansowane, a gwiazdor FAME MMA miał już ustalone szczegóły dotyczące potencjalnego kontraktu i planu walk.
Wiewiórka, który jako jedyny zawodnik w historii FAME MMA może pochwalić się dwoma pasami mistrzowskimi (w kategorii półśredniej i średniej), ujawnił, że Prime MMA proponowało mu walki z takimi zawodnikami jak "Taazy" czy "Arab". Plan zakładał nawet trzy pojedynki w ciągu roku, z możliwością wyboru pierwszego rywala. Jak przyznał sam zawodnik, był już o krok od podpisania umowy.
Ostatecznie jednak FAME MMA podjęło działania, aby zatrzymać swojego cennego zawodnika. Organizacja miała nieznacznie przebić ofertę konkurencji i dodatkowo zaproponować udział w zyskach z PPV. Dzięki temu Maksymilian Wiewiórka zdecydował się pozostać w szeregach FAME MMA, skupiając się obecnie na nadchodzącej walce z Alberto Simao podczas gali FAME MMA 30: Icons, która odbędzie się 21 marca w PreZero Arenie w Gliwicach.
Choć tym razem do transferu nie doszło, niewykluczone, że w przyszłości Wiewiórka ponownie rozważy rozmowy z Prime MMA. Dla mieszkańców naszego regionu, którzy śledzą dynamicznie rozwijający się świat freak fightów, takie zmiany mogą mieć znaczenie ze względu na popularność tej dyscypliny i liczbę lokalnych wydarzeń z nią związanych.
Gala FAME MMA 30 będzie jubileuszowym wydarzeniem, podczas którego zobaczymy również inne głośne nazwiska, m.in. Makhmuda Muradova, Martę Linkiewicz czy Izabelę Badurek.