Maxi Oyedele, reprezentant Polski, po długiej i wyczerpującej walce z kontuzją, powrócił na boisko w wielkim stylu. Jego efektowny gol przyczynił się do zwycięstwa RC Strasbourg nad FC Nantes 3:2 w meczu ligowym, co wzbudziło zachwyt nie tylko we Francji, ale i w całej piłkarskiej Europie.
Transfer Oyedele do Strasburga latem 2025 roku z Legii Warszawa nie był dotychczas postrzegany jako udany ruch. Młody zawodnik grał niewiele, a jego rozwój brutalnie przerwał uraz pachwiny, którego doznał we wrześniu. Kontuzja okazała się skomplikowana i wyłączyła go z gry na 162 dni, przez co opuścił aż 27 spotkań swojego zespołu.
Po długiej rehabilitacji Oyedele stopniowo wracał do formy, notując krótkie występy. Przełom nastąpił 22 marca, kiedy to wyszedł w pierwszym składzie na mecz przeciwko Nantes. Już w doliczonym czasie pierwszej połowy popisał się indywidualną akcją, która zakończyła się bramką na 1:1. Piłka po jego strzale zewnętrzną częścią stopy, tzw. "fałszem", wpadła tuż przy słupku, przywracając nadzieję swojej drużynie.
Druga połowa potwierdziła dobrą dyspozycję Strasburga, który ostatecznie wygrał mecz 3:2. Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, gol Oyedele okazał się kluczowy dla wyniku spotkania i z pewnością znacząco wpłynie na jego pozycję w zespole oraz relacje z trenerem Garym O'Neilem. Ten występ to także dobra prognoza dla reprezentacji Polski, gdyż Oyedele, grający jako defensywny pomocnik z potencjałem ofensywnym, może stać się cennym ogniwem kadry w przyszłości, pod warunkiem, że ominą go kolejne urazy.