Poleca.to
Sport

Polak celuje w rekord Europy! Jakub Szymański zdominował światowe listy biegaczy przez płotki

Jakub Szymański zachwyca formą na początku sezonu halowego, wyrównując wynik Amerykanów i wspierając się na szczycie światowych tabel w biegu na 60 metrów przez płotki. Polak ma ambitne cele na mistrzostwa świata i nie wyklucza pobicia rekordu Europy.

Wsparcie AI. Ten materiał został opracowany przy wsparciu narzędzi sztucznej inteligencji, a następnie zweryfikowany i zatwierdzony przez redakcję poleca.to.
Polak celuje w rekord Europy! Jakub Szymański zdominował światowe listy biegaczy przez płotki

Jakub Szymański, młody polski lekkoatleta, błyszczy formą na początku sezonu halowego. Zaledwie kilka dni po pobiciu rekordu Polski w biegu na 60 metrów przez płotki, z czasem 7.37 sekundy, Szymański wyrównał wynik Amerykanów i wspiął się na szczyt światowych tabel. To imponujące osiągnięcie stawia go w gronie faworytów przed zbliżającymi się halowymi mistrzostwami świata.

Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, Szymański, reprezentujący barwy SKLA Sopot, nie ukrywa swoich ambitnych celów. W kontekście zbliżających się mistrzostw świata, gdzie Polak chce stawić czoła światowej czołówce, w tym nieobecnemu w tym sezonie Grantowi Hollowayowi, Szymański wyraźnie zaznacza swoje aspiracje. Już teraz nawiązuje do legendarnego rekordu Europy Colina Jacksona, wynoszącego 7.30 sekundy.

W ubiegłym roku Szymański również prezentował wysoką formę, osiągając 7.39 sekundy i przełamując barierę 7.40 sekundy, która przez lata była domeną takich zawodników jak Grant Holloway. Pojawienie się wówczas nowych, mocnych Amerykanów – Daniela Robertsa, Treya Cunninghama i Dylana Bearda – pokazało, że europejska lekkoatletyka ma się czym pochwalić.

Polak ma za sobą trudne doświadczenia z poprzednich sezonów, w tym porażkę z Hollowayem w Liévin i nieudany występ na mistrzostwach świata w Nankinie, gdzie prowadził w finale, ale potknął się na ostatnim płotku.

Obecny sezon halowy jest jednak dla Szymańskiego wyjątkowy. Wygrał wszystkie swoje dotychczasowe biegi, notując już 11 zwycięstw z rzędu i konsekwentnie schodząc poniżej 7.50 sekundy. Szczególne wrażenie zrobił finał mistrzostw Polski, gdzie pomimo słabej reakcji startowej i drobnego kontaktu z rywalem, uzyskał 7.40 sekundy. Jeszcze lepszy wynik osiągnął w Berlinie, pokonując dystans w 7.37 sekundy bez agresywnego rzutu na metę.

Zapytany o swój potencjał, Szymański podkreśla, że wciąż widzi pole do poprawy. Zawodnik SKLA Sopot tłumaczy, że rzut na metę stosuje zazwyczaj, gdy czuje obecność rywala tuż za plecami. W Berlinie, przy braku konkurencji, nie czuł takiej potrzeby, co sugeruje, że jego aktualny rekord nie jest jeszcze szczytem jego możliwości.

Szymański stawia sobie ambitny cel – wygranie wszystkich 14 biegów w sezonie halowym, co oznaczałoby triumf na mistrzostwach świata. W rozmowie z PZLA przyznał, że w 2028 roku chce zmierzyć się z Grantem Hollowayem jak równy z równym, a nawet jako mistrz świata. Planuje również walkę o medale na igrzyskach olimpijskich w Los Angeles.

Polski biegacz jest świadomy, że jego ostatnie wyniki, choć imponujące, nie były idealne. W Toruniu błąd na dobiegu i słaba reakcja startowa (0.183 s) mogły wpłynąć na czas. Podobnie w Berlinie, brak rzutu na metę może oznaczać, że jest w stanie pobiec jeszcze szybciej.

Szymański przyznaje, że dogonienie Amerykanów, którzy wcześniej prowadzili w światowych tabelach, zmniejsza presję. Jednocześnie uważa, że obecność w trójce liderów może odebrać pewność siebie rywalom.

Polak nie wyklucza pobicia rekordu Europy. Wspomina o celu 7.35 sekundy w finale mistrzostw świata, ale przyznaje, że przy sprzyjających okolicznościach może zagrozić nawet rekordowi Europy Colina Jacksona (7.30 s), który przez lata był także rekordem świata, zanim poprawił go Grant Holloway.

Szymański podsumowuje obecny sezon jako swój najlepszy w karierze halowej, charakteryzujący się dominacją i pewnością siebie. Jego głównym celem jest jednak zakończenie sezonu z kompletem 14 zwycięstw, co oznaczałoby zdobycie złotego medalu na halowych mistrzostwach świata.

Finał biegu na 60 metrów przez płotki z udziałem Polaka odbędzie się w Arenie Toruń w sobotę 21 marca o godzinie 21:02.

Redakcja poleca.to donosi, że Jakub Szymański konsekwentnie buduje swoją pozycję jako jednego z najlepszych sprinterów na świecie na dystansie 60 metrów przez płotki. Jego ambicje i obecna forma sugerują, że możemy być świadkami historycznych osiągnięć polskiej lekkoatletyki.

Udostępnij:

Powiązane wiadomości