Niemcy wciąż poszukują następcy dla Stefana Horngachera, którego odejście z funkcji trenera kadry skoczków narciarskich jest już przesądzone. Choć oficjalne komunikaty w tej sprawie jeszcze nie zapadły, media wskazują na jednego z polskich szkoleniowców jako potencjalnego kandydata. Grzegorz Sobczyk, obecny trener bułgarskiej kadry, w rozmowie z WP SportoweFakty uchylił rąbka tajemnicy, przyznając, że temat jego potencjalnej współpracy z niemiecką federacją nie jest wykluczony.
Sezon 2025/2026 okazał się ostatnim dla Stefana Horngachera na stanowisku głównego szkoleniowca niemieckich skoczków. Pomimo ogłoszenia odejścia jeszcze przed startem zmagań, poszukiwania jego następcy trwają bez większego echa. Największym sukcesem Austriaka w tym sezonie było zdobycie przez Philippa Raimunda złotego medalu olimpijskiego na skoczni normalnej w Predazzo. Raimund pozostaje również najwyżej notowanym Niemcem w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata.
Forma Karla Geigera i Andreasa Wellingera budzi pewne obawy, jednak to nie jedyne zmartwienie niemieckiej federacji. Brak konkretnych informacji dotyczących nowego trenera podsyca spekulacje w mediach. Jednym z nazwisk, które pojawiło się w doniesieniach medialnych, jest Alexander Stoeckl, były trener kadry Norwegii. Według doniesień, miał on prowadzić rozmowy z dyrektorem sportowym Niemiec, Horstem Huettelem, jednak obie strony zaprzeczyły porozumieniu.
Kolejny trop w sprawie potencjalnego następcy Horngachera rzucił dziennikarz Eurosportu, Kacper Merk. Jego zdaniem, kandydatem do objęcia reprezentacji Niemiec może być Grzegorz Sobczyk, który obecnie współpracuje z bułgarską kadrą i ściśle współpracował z Horngacherem w przeszłości. „Biorąc pod uwagę, że od dwóch lat jest w tym systemie, dobrze pracuje, tak jak przez lata w Polsce. Dawid może potwierdzić, że współpracowali ze Stefanem Horngacherem bardzo blisko. Stefan, z tego, co słyszałem, wciąż będzie miał bardzo dużo do powiedzenia w niemieckiej federacji. Dodając dwa do dwóch, wcale bym się nie zdziwił, gdyby tak się to wydarzyło” – stwierdził Merk w programie „Zimne Dranie”.
Dziennikarz WP SportoweFakty, Mateusz Kmiecik, postanowił zapytać bezpośrednio Grzegorza Sobczyka o jego relacje z Horngacherem i potencjalny angaż w niemieckiej kadrze. Choć początkowo Polak unikał zdecydowanej odpowiedzi, na bezpośrednie pytanie o możliwość pracy dla Niemców, udzielił intrygującej odpowiedzi. „Rozmowy ciągle trwają. Nie jest tak, że się nie rozmawia o tym. Jednak wszelkie decyzje, jak to wszystko poukładać, zapadną na ostatnią chwilę” – powiedział Sobczyk.
Grzegorz Sobczyk ma bogate doświadczenie w pracy szkoleniowej. Przez lata był serwisem polskiej kadry, a następnie pełnił funkcję asystenta w sztabach szkoleniowych Łukasza Kruczka, Stefana Horngachera i Michala Dolezala. Od sezonu 2022/23 pracuje z kadrą Bułgarii, koncentrując się głównie na rozwoju Władimira Zografskiego. Zografski w minionym sezonie osiągnął znaczące sukcesy, zajmując 10. miejsce w konkursie olimpijskim na skoczni dużej i plasując się na 13. pozycji w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata.
Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, sytuacja ta może mieć pewne znaczenie dla polskich kibiców skoków narciarskich. Choć Grzegorz Sobczyk obecnie pracuje z kadrą Bułgarii, jego potencjalne objęcie sterów w niemieckiej reprezentacji mogłoby wpłynąć na dynamikę międzynarodowych zawodów i relacje między polskim a niemieckim sportem zimowym. Obserwujemy tę sprawę z zainteresowaniem, śledząc dalszy rozwój wydarzeń w niemieckiej federacji.