Niedzielny finał biegu na 800 metrów podczas halowych mistrzostw świata w lekkoatletyce był na wyciągnięcie ręki dla Macieja Wyderki i Filipa Ostrowskiego. Obaj Polacy należą do światowej czołówki, co potwierdzili znakomitymi czasami w tym sezonie. Niestety, pechowe okoliczności i taktyczne zagrania rywali zadecydowały o tym, że ostatecznie nie zobaczymy ich w decydującym biegu.
Maciej Wyderka, legitymujący się czwartym wynikiem sezonu wśród uczestników mistrzostw, postanowił wziąć sprawy w swoje ręce już w półfinałowym biegu. Znakomicie wykorzystując szósty tor, objął prowadzenie i nadawał mocne tempo, przekraczając półmetek w czasie 50.20 sekundy. Za jego plecami biegli m.in. młody Amerykanin Cooper Lutkenhaus i Kenijczyk Noah Kibet. Pomimo dobrej pozycji na ostatniej prostej, gdzie Wyderka znajdował się na drugim miejscu, Hiszpan Mohamed Attaoui wykazał się niezwykłym sprytem. Wykorzystując wolne miejsce przy krawężniku, przecisnął się i tuż przed metą wyprzedził Polaka, awansując do finału. Wyderka uzyskał znakomity czas 1:44.59, swój trzeci najlepszy w karierze, co plasuje go na czwartym miejscu w historii polskich tabel halowych. Niestety, czasy Amerykanina (1:44.29) i Hiszpana (1:44.48), który pobił przy okazji halowy rekord swojego kraju, okazały się lepsze.
Filip Ostrowski, który również miał w tym sezonie trzy wyniki poniżej 1:45, biegł w innej serii półfinałowej. Tu faworytem był Belg Eliott Crestan. Ostrowski miał problemy z rytmem i był zamykany przy krawężniku, a następnie odbił się od jednego z rywali. W przeciwieństwie do Wyderki, Polak nie zastosował agresywnej taktyki od początku. Ostrowski ostatecznie zajął czwarte miejsce z czasem 1:46.50, ulegając nieznacznie Amerykaninowi Seanowi Dolanowi. Do finału awansowali również Chorwat Marino Bloudek oraz Australijczyk Peter Bol i Japończyk Allon Clay.
Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, obaj polscy biegacze udowodnili, że należą do światowej czołówki w biegu na 800 metrów. W tym sezonie tylko dwóch Polaków w historii – Adam Kszczot i Paweł Czapiewski – osiągnęło czasy poniżej 1 minuty i 45 sekund. Teraz do tego grona dołączyli Wyderka (cztery takie wyniki) i Ostrowski (trzy). Ich rywalizacja na najwyższym światowym poziomie pokazuje potencjał polskiej lekkoatletyki i budzi nadzieje na przyszłe sukcesy, mimo obecnego rozczarowania brakiem awansu do finału HMŚ.