Poleca.to
Sport

Polscy piłkarze w Serie A: Gwiazda Romy na radarze Gasperiniego, Skorupski broni legendy

Potencjalny pojedynek Łukasza Skorupskiego z AS Roma i Jana Ziółkowskiego z Bolonii w Lidze Europy. Obaj Polacy walczą o minuty i powołania do kadry na baraże o mistrzostwa świata.

Wsparcie AI. Ten materiał został opracowany przy wsparciu narzędzi sztucznej inteligencji, a następnie zweryfikowany i zatwierdzony przez redakcję poleca.to.
Polscy piłkarze w Serie A: Gwiazda Romy na radarze Gasperiniego, Skorupski broni legendy

Już wkrótce na włoskich boiskach może dojść do interesującego pojedynku między dwoma polskimi piłkarzami. W rozgrywkach Ligi Europy zmierzyć się mogą AS Roma z Łukaszem Skorupskim w składzie oraz Bologna, w której gra Jan Ziółkowski. Choć dzieli ich pokolenie i bogactwo doświadczeń, obaj liczą na marcowe powołania do reprezentacji Polski na baraże o mistrzostwa świata.

AS Roma pewniej przeszła fazę ligową Ligi Europy, zapewniając sobie bezpośredni awans do 1/8 finału. Bologna, choć zdobyła tylko punkt mniej, musiała stoczyć dodatkową rundę, w której okazała się lepsza od norweskiego Brann Bergen. W Serie A rzymianie również radzą sobie lepiej, zajmując piąte miejsce po 28 kolejkach. Bologna plasuje się na ósmej pozycji i jej szanse na europejskie puchary w przyszłym sezonie są niewielkie, chyba że uda się wygrać Ligę Europy. W bezpośrednim starciu ligowym lepsza okazała się Roma, wygrywając 1:0.

Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, obaj polscy zawodnicy mierzą się z wyzwaniami w swoich klubach. Łukasz Skorupski, mimo dobrego początku sezonu, musiał pauzować dwa miesiące z powodu kontuzji, co wykluczyło go z listopadowego zgrupowania kadry. Po powrocie na boisko, trener od razu postawił na niego w pierwszym składzie.

Niestety, powrót Skorupskiego nie obył się bez problemów. W Lidze Europy popełnił prosty błąd, który kosztował jego drużynę bramkę w meczu z Celtikiem (remis 2:2). W kolejnym spotkaniu Serie A przeciwko Genoie, wyszedł poza pole karne, sfaulował rywala i zobaczył czerwoną kartkę, co doprowadziło do porażki Bolonii 2:3, mimo prowadzenia 2:0.

Po serii słabszych występów, Skorupskiego bronił sam Dino Zoff, legendarny włoski bramkarz i mistrz świata. Zoff podkreślał, że w czasach swojej kariery również spotykał się z krytyką, ale skupiał się na pracy. Podobnie radzi teraz Skorupskiemu, wskazując, że wymagania wobec bramkarzy, grających wysoko, niosą ze sobą ryzyko i łatwiej o pomyłkę, im więcej zadań otrzymują.

Po odbyciu kary za czerwoną kartkę, Skorupski wrócił do bramki i jego forma wyraźnie wzrosła. Zachował czyste konto w meczach z Pisą, Udinese, a także w Lidze Europy przeciwko Maccabi Tel Awiw i dwukrotnie z Brann. W tym sezonie ma już na koncie 11 występów bez straconej bramki, co jest dobrą wiadomością dla selekcjonera Jana Urbana przed barażami o mistrzostwa świata.

Choć dla Skorupskiego w kadrze miejsce wydaje się pewne, przyszłość Jana Ziółkowskiego jest mniej oczywista. Zadebiutował w reprezentacji pod wodzą Urbana, ale w AS Romie coraz rzadziej pojawia się w podstawowym składzie. Ostatni raz wybiegł w pierwszej jedenastce 6 stycznia, a przez ponad dwa miesiące rozegrał zaledwie trzy mecze, spędzając na boisku łącznie 13 minut.

Jednakże, Ziółkowski częściej grał w Lidze Europy, gdzie w meczach z VfB Stuttgart i Panathinaikosem był w wyjściowym składzie. Co więcej, w spotkaniu z greckim zespołem zdobył kluczową bramkę na wagę remisu i bezpośredniego awansu do 1/8 finału. Istnieje więc szansa, że zobaczymy go na boisku przeciwko Bolonii, zwłaszcza że jeden z jego konkurentów do miejsca w składzie, Gianluca Mancini, będzie pauzował za czerwoną kartkę.

Pomimo mniejszej liczby minut w lidze, włoskie media informują, że AS Roma nie zamierza pozbywać się ani wypożyczać Ziółkowskiego. Portal TuttoMercatoWeb donosi, że Polak wpisuje się w koncepcję trenera Daniele De Rossiego i jest uważany za ważny element defensywy na przyszłość.

Sam Ziółkowski wyraził swoje ambicje na kanale YouTube "Łączy Nas Piłka", podkreślając, że przeprowadzka do Romy była świadomą decyzją, a jego pierwszy sezon we Włoszech pokazał, że potrafi grać na wysokim poziomie, nawet przeciwko takim rywalom jak Juventus czy Inter. Zapewnił, że choć czasami siedzi na ławce, czeka na swoją szansę, która nadarzyła się na przykład podczas Pucharu Narodów Afryki, gdy z kadry wyjechał Evan Ndicka.

Do tej pory Ziółkowski i Skorupski nigdy nie zagrali przeciwko sobie w klubowych rozgrywkach. Jedyna ich wspólna gra miała miejsce w meczu eliminacji mistrzostw świata przeciwko Litwie. Skorupski rozegrał całe spotkanie (był to jego 20. i jak dotąd ostatni występ w reprezentacji), a Ziółkowski pojawił się na boisku w 83. minucie, zaliczając swój drugi z trzech dotychczasowych występów w kadrze.

Wielu mieszkańców Polski interesuje się losami naszych piłkarzy występujących w zagranicznych ligach. Potencjalny pojedynek Skorupskiego z Ziółkowskim w Lidze Europy to nie tylko sportowe emocje, ale także okazja do obserwacji rozwoju młodych talentów i doświadczonych zawodników, którzy reprezentują nasz kraj na arenie międzynarodowej. Ich forma i sukcesy mają wpływ na morale kibiców i potencjalne powołania do reprezentacji narodowej, co bezpośrednio dotyczy również polskich fanów piłki nożnej.

Źródło informacji: Info

Udostępnij:

Powiązane wiadomości