
To może być wynik, jakiego jeszcze w historii polskiej klubowej siatkówki nie było: cztery polskie zespoły w ćwierćfinałach Ligi Mistrzów. Ale najpierw swoich rywali w dodatkowej fazie play-off muszą wyeliminować Asseco Resovia Rzeszów i PGE Projekt Warszawa. Dzisiaj obie polskie drużyny będą gościć rywali u siebie. W teorii trudniejsze zadanie czeka zespół ze stolicy, do którego przyjedzie Itas Trentino z Włoch. Ale rywale wciąż nie mogą korzystać ze swojej największej gwiazdy. Transmisje obu spotkań w Polsacie Sport.

Dla obu polskich drużyn, które trafiły do dodatkowej rundy play-off Ligi Mistrzów, faza grupowa była dość burzliwa. Zdecydowanie bardziej jednak dla PGE Projektu Warszawa, który po paru wpadkach walczył o awans z grupy do ostatniego meczu.
A gdy mimo porażki z Cucine Lube Civitanova to się już udało, siatkarze z Warszawy trafili na jednego z najmocniejszych możliwych rywali w stawce sześciu drużyn, które walczą o uzupełnienie ósemki ćwierćfinalistów. Do stolicy przyjeżdża Itas Trentino, zwycięzca Ligi Mistrzów sprzed dwóch lat, czołowa drużyna włoskiej SuperLegi.
Zobacz również:
Siatkówka Polski siatkarz gra na Bliskim Wschodzie. Jasno o sytuacji na miejscu
Damian GołąbPGE Projekt Warszawa przed szansą. Rywale osłabieni, trener pełen szacunku dla Polaków
Wizyta Trentino w Warszawie oznacza powrót do Polski Marcelo Mendeza. Argentyński trener ma na koncie mnóstwo sukcesów, ostatnie odnosił przez trzy lata pracy z JSW Jastrzębskim Węglem, trzy razy doprowadzając go do czołowej czwórki LM.
"Rywale mają w składzie wielu zawodników z międzynarodowym doświadczeniem: Bednorz, Weber, Tillie, Semeniuk, Kochanowski i rozgrywający Firlej często występowali w ważnych meczach w pucharach i reprezentacji (...). Nasza ścieżka nie będzie łatwa, prawdopodobnie trafiliśmy na najsilniejszego przeciwnika w tej rundzie. Ale jeśli chcesz wygrać rozgrywki, musisz pokonać kilka bardzo trudnych przeszkód" - przekonuje Mendez, cytowany przez oficjalny portal CEV, Europejskiej Konfederacji Piłki Siatkowej.
Tym razem jednak Warszawianie chcą stanąć mu na drodze. PGE Projekt po zmianie trenera wciąż nie jest w stanie utrzymać wysokiej, stabilnej formy - wystarczy przypomnieć wpadkę sprzed dziewięciu dni z Cuprum Stilonem Gorzów - ale też potrafi błysnąć. W ostatniej kolejce PlusLigi wydobył się na przykład z kłopotów w meczu z ZAKS-ą Kędzierzyn-Koźle.
Wiele może zależeć od Bartosza Bednorza, lidera drużyny. Ostatnio coraz większą rolę odgrywa w niej też atakujący Bartosz Gomułka, który wchodzi w buty Linusa Webera. A u rywali zabraknie kontuzjowanego Alessandro Michieletto, dwukrotnego mistrza świata i największej gwiazdy drużyny. Dla PGE Projektu to dodatkowa szansa na korzystny rezultat przed rewanżem we Włoszech.
Asseco Resovia Rzeszów wciąż faluje. A rywale napsuli już krwi Polakom
Teoretycznie łatwiejszego rywala w tej fazie LM ma Asseco Resovia. Rzeszowianie awansowali z grupy z drugiego miejsca, po drodze pokonując w jednym z meczów Aluron CMC Wartę Zawiercie, ale też kończąc rywalizację w grupie sensacyjną wpadką ze Sportingiem CP.
Te wyniki świetnie oddają ten sezon Resovii, w którym drużyna prowadzona przez Massimo Bottiego faluje. W ostatnich dziesięciu spotkaniach na wszystkich frontach zanotowała po pięć zwycięstw i porażek.
Zobacz również:
Reprezentacja siatkarzy Duże wyzwanie przed Polską. Świderski wprost, tego jeszcze nie było
Damian GołąbDziś podejmie Knack Roeselare. Belgijska drużyna dla odmiany notuje serię siedmiu zwycięstw. Najcenniejsze z nich było to z Halkbankiem Ankara, pieczętujące awans z grupy. Ostatnia porażka Roeselare miała jednak miejsce właśnie w Polsce, gdy w styczniu gościło w Lublinie.
Z Bogdanką LUK Belgowie w fazie grupowej dwa razy przegrali, ale napsuli jej sporo krwi, doprowadzając do tie-breaków. Wciąż jest to jednak drużyna ze znacznie mniejszym potencjałem niż Resovia. I to mimo obecności obiecującego atakującego Basila Dermauxa, na którego parol zagiął już Allianz Milano. W Asseco Resovii wątpliwości dotyczą z kolei występu Artura Szalpuka, jednego z liderów drużyny.
Liga Mistrzów siatkarzy. Szansa na historyczny wynik
Oba polskie zespoły liczą na to, że przed własną publicznością wywalczą sobie zaliczkę przed rewanżami, które za tydzień rozegrają na wyjeździe. Trzecią parę w tej rundzie tworzy francuskie Montpellier i hiszpańskie Las Palmas.
W czołowej ósemce są już zwycięzcy grup. Jeśli PGE Projekt pokona Włochów, w ćwierćfinale zmierzy się z Bogdanką LUK Lublin. Po ewentualnym awansie Asseco Resovia wpadnie na Ziraat Ankara. To szansa na historyczny wynik: jeszcze nigdy w historii siatkarskiej LM Polska nie miała w ćwierćfinałach aż czterech zespołów. W ósemce czeka też już bowiem Warta Zawiercie.
Final Four tegorocznej edycji LM zostanie rozegrane w Turynie.
Terminarz pierwszych meczów fazy play-off Ligi Mistrzów:
Środa, godz. 18.00: Asseco Resovia - Knack Roeselare, transmisja w Polsat Sport 1
Środa, godz. 20.30: PGE Projekt Warszawa - Itas Trentino, transmisja w Polsat Sport 1
Czwartek, godz. 20.00: Montpellier HSC VB - Guaguas Las Palmas, transmisja w Polsat Sport Extra 2
Zobacz również:
Ekstraklasa Mężczyzn Zwrot ws. zawieszonego siatkarza. Prezes PZPS komentuje. "Cieszę się"
Damian Gołąb


Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd? Napisz do nasDołącz do nasAsseco Resovia RzeszówLiga Mistrzów siatkarzyProjekt WarszawaAlessandro Michieletto