Reprezentacja Polski w koszykówce mężczyzn zapewniła sobie awans do drugiej fazy eliminacji mistrzostw świata. Biało-czerwoni odnieśli efektowne zwycięstwo nad Łotwą w Gdyni, pokonując rywali 92:72. Spotkanie było demonstracją świetnej gry zespołowej, w której punktowało niemal całe skład, podopieczni trenera Igora Milicicia zaprezentowali się z doskonałej strony zarówno w ofensywie, jak i w defensywie.
Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, mecz w Gdyni był popisem polskiej drużyny. W przeciwieństwie do poprzednich, często pełnych dramatyzmu i nerwowych końcówek spotkań, tym razem Biało-czerwoni kontrolowali przebieg gry od początku do końca. Już pierwsza kwarta pokazała determinację gospodarzy, którzy wypracowali znaczącą przewagę. Warto podkreślić, że rozkład punktów był bardzo równomierny, co świadczy o sile całego zespołu, a nie tylko indywidualnych gwiazd. W poprzednim meczu z Łotwą, który zakończył się zwycięstwem po rzucie w ostatniej sekundzie Jordana Lloyda, główny ciężar punktowania spoczywał na nim i Mateuszu Ponitce. Tym razem dołączyli do nich liczni koledzy z drużyny.
Początek spotkania należał zdecydowanie do Polaków. Po skutecznych akcjach i dobrej obronie, gospodarze szybko objęli prowadzenie, zmuszając trenera gości do wczesnego przerwania gry. Przewaga utrzymywała się, a dzięki trafieniom takich zawodników jak Przemysław Żołnierewicz, Polacy budowali bezpieczny dystans. W pierwszej kwarcie punktowało aż siedmiu biało-czerwonych, co kontrastowało z dotychczasowym schematem gry. Mimo prób Łotyszy, by zmniejszyć straty, Polacy utrzymywali kontrolę.
Druga kwarta przyniosła wyrównaną grę w obronie, lecz Polacy nadal znajdowali sposoby na zdobywanie punktów, często wykorzystując więcej opcji ofensywnych. Kluczowe akcje Jordana Lloyda, w tym jego popularne „2+1”, pozwoliły powiększyć przewagę. Mimo trzeciego faulu Mateusza Ponitki, jego koledzy, w tym Dominik Olejniczak, doskonale go zastąpili, utrzymując wysoki poziom gry. Przed przerwą Polacy prowadzili już 18 punktami.
Po zmianie stron Polacy nie zwalniali tempa. Konsekwentna gra w obronie i cierpliwe rozgrywanie akcji w ataku przynosiły efekty. Nawet krótka seria punktów dla Łotyszy nie zachwiała polską drużyną. Kluczowe trafienie Michała Sokołowskiego pod koniec trzeciej kwarty powiększyło przewagę do 19 punktów. Mimo chwilowej utraty koncentracji i błędów, zespół szybko odzyskał rytm i pewnie dążył do zwycięstwa. Ostateczny wynik 92:72 przypieczętował awans.
Polska - Łotwa 92:72 (23:16, 31:20, 16:18, 22:18)
Polska: Loyd 21, Sokołowski 20, Olejniczak 14, Ponitka 9, Łączyński 3, Witliński 2, Pluta 6, Żołnierewicz 7, Zyskowski, Garbacz 3, Urbaniak 7.