Choć polskie siatkarki zakończyły swój udział w mistrzostwach świata na etapie ćwierćfinału, jedna z naszych reprezentantek udowadnia swoją wartość poza turniejem. Julia Szczurowska, która nie otrzymała szansy od selekcjonera Stefano Lavariniego podczas mundialu, obecnie bryluje w lidze tureckiej, prezentując formę, która znacznie przewyższa osiągnięcia koleżanek z kadry, takich jak Malwina Smarzek czy Magdalena Stysiak.
Decyzje Stefano Lavariniego dotyczące powołań i wyboru podstawowej szóstki podczas mistrzostw świata wielokrotnie budziły wątpliwości. Szczególnie głośno było o siatkarkach, które mimo dobrych statystyk klubowych, nie znalazły miejsca w składzie. Jedną z takich zawodniczek jest Julia Szczurowska, młoda atakująca tureckiego Besiktasu, która w obecnym sezonie ligowym prezentuje znakomitą formę.
Julia Szczurowska jest obecnie drugą najlepszą punktującą ligi tureckiej, zdobywając 489 punktów i notując średnią 5,32 punktu na set. Tym samym znacznie wyprzedziła statystyki atakujących, na które stawiał selekcjoner – Magdalenę Stysiak (15. miejsce z 325 punktami) oraz Malwinę Smarzek (8. miejsce z 374 punktami). Szczurowska wypada również lepiej w klasyfikacji najlepszych atakujących, zajmując 18. pozycję, podczas gdy Stysiak jest dopiero na 18. miejscu.
Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, osiągnięcia Szczurowskiej są tym bardziej imponujące, że jej klub, Besiktas, zajmuje dopiero dziewiąte miejsce w lidze. Mimo to, jej indywidualne statystyki pokazują potencjał, który mógłby być wykorzystany w reprezentacji. Szczególnie w kontekście doniesień o możliwym odejściu Magdaleny Stysiak do Brazylii po zakończeniu sezonu, selekcjoner powinien poważnie rozważyć kandydaturę Szczurowskiej.
Julia Szczurowska nie tylko punktuje, ale również jest jedną z najlepszych zawodniczek w lidze pod względem zagrywki, zdobywając w ten sposób 29 punktów. Jej potencjał może być kluczowy dla reprezentacji Polski, która już wkrótce rozpocznie zmagania w Lidze Narodów. Najbliższa okazja do zaprezentowania się w biało-czerwonych barwach dla 25-latki nadarzy się na początku czerwca.
Redakcja poleca.to donosi, że forma Julii Szczurowskiej stanowi jasny sygnał dla sztabu szkoleniowego reprezentacji. Jej skuteczność w ataku i zagrywce może okazać się cennym wzmocnieniem kadry, zwłaszcza w obliczu niepewnej przyszłości niektórych doświadczonych zawodniczek.