Poleca.to
Sport

Polska Siatkówka Pisze Historię: Cztery Kluby w Ćwierćfinale Ligi Mistrzów!

Polska siatkówka klubowa osiągnęła historyczny sukces – cztery drużyny awansowały do ćwierćfinału Ligi Mistrzów. To dowód na dominację PlusLigi na arenie międzynarodowej, która wyprzedza nawet włoską Superligę.

Wsparcie AI. Ten materiał został opracowany przy wsparciu narzędzi sztucznej inteligencji, a następnie zweryfikowany i zatwierdzony przez redakcję poleca.to.
Polska Siatkówka Pisze Historię: Cztery Kluby w Ćwierćfinale Ligi Mistrzów!

Wydawało się, że po trzech kolejnych triumfach ZAKS-y Kędzierzyn-Koźle w Lidze Mistrzów siatkarzy, polski sport osiągnął szczyt możliwości. Jednak rzeczywistość przerosła oczekiwania – aż cztery polskie kluby zameldowały się w ćwierćfinale najbardziej prestiżowych europejskich rozgrywek siatkarskich. To historyczne osiągnięcie, które nigdy wcześniej nie miało miejsca w historii polskiego sportu. Choć sukces ten nie gwarantuje ostatecznego zwycięstwa w turnieju, jednoznacznie potwierdza, że polska liga jest obecnie najsilniejsza na świecie.

Męska siatkówka nad Wisłą od lat notuje pasmo sukcesów. Reprezentacja przełamała olimpijski impas, zdobyła mistrzostwo Europy i regularnie sięga po medale mistrzostw świata. Nawet w osłabionym składzie potrafi stawać na podium najważniejszych imprez, co jest ewenementem na skalę światową.

Teraz własny sufit przebiły polskie kluby. Cztery drużyny w ćwierćfinale Ligi Mistrzów to wyczyn, który w historii europejskiej siatkówki udało się osiągnąć jedynie Włochom w sezonie 2020/2021.

Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, polskim klubom sprzyjały również okoliczności, w tym wykluczenie rosyjskich drużyn z rozgrywek. Kluczową rolę odegrała również dzika karta przyznana Asseco Rzeszów, które zajęło dopiero szóste miejsce w poprzednim sezonie PlusLigi. Rzeszowianie wykorzystali tę szansę, dwukrotnie pokonując Knack Roeselare i awansując do czołowej ósemki.

Dzień przed Resovią, PGE Projekt Warszawa zapewnił sobie awans w niezwykle dramatycznym stylu, pokonując Itas Trentino w tzw. złotym secie. Mistrz i wicemistrz Polski – Bogdanka LUK Lublin oraz Aluron CMC Warta Zawiercie – pewnie wygrali swoje grupy.

Ten sukces podkreśla siłę PlusLigi mocniej niż niedawna dominacja ZAKS-y Kędzierzyn-Koźle, która w latach 2021-2023 trzykrotnie sięgała po puchar Ligi Mistrzów, w tym raz w finale z JSW Jastrzębskim Węglem. Teraz polskie kluby atakują najlepszych jako zgrana drużyna.

Redakcja poleca.to donosi, że Polska wygrywa rywalizację z Włochami o miano najlepszej ligi świata. Superlega wprowadziła do ósemki tylko dwa zespoły, a w elicie pozostał jedynie po jednym przedstawicielu z Turcji i Hiszpanii.

Sukces polskich klubów nie jest przypadkiem. Od 2018 roku PlusLiga ma swojego reprezentanta w czołowej czwórce Ligi Mistrzów. W poprzednim sezonie było ich dwóch, a w tym co najmniej jeden, mimo że Bogdanka LUK i PGE Projekt zmierzą się ze sobą w ćwierćfinale.

PlusLiga notuje historyczny wynik, choć JSW Jastrzębski Węgiel, medalista LM z trzech ostatnich sezonów, znajduje się w trudniejszej sytuacji. ZAKSA natomiast walczy o awans do ćwierćfinału PlusLigi.

W żadnej innej dyscyplinie polskie kluby nie prezentują tak wysokiej formy. Mimo niedociągnięć marketingowych, jak wprowadzenie do sprzedaży koszulek klubowych na trzy kolejki przed końcem sezonu, PlusLiga sportowo broni się jak nigdy dotąd. Nawet jeśli ostatecznie nikt z Polski nie wygra Ligi Mistrzów, faworytem pozostaje obrońca tytułu, Sir Safety Perugia.

Przyszły sezon zapowiada się jeszcze ciekawiej, z powrotem Tomasza Fornala i przyciągnięciem uwagi kibiców z Azji przez Ran Takahashiego. Pozostaje jednak żal, że żeńska siatkówka nie podąża śladem męskiej. Mimo dzielnej walki DevelopResu Rzeszów w ćwierćfinale Ligi Mistrzyń, pozostałe polskie kluby miały problemy z odniesieniem zwycięstw, podczas gdy w niektórych krajach żeńska siatkówka cieszy się większym zainteresowaniem i finansowaniem niż męska.

Udostępnij:

Powiązane wiadomości