Ceremonia otwarcia igrzysk paralimpijskich nabrała gorzkiego wymiaru dla polskich kibiców. W geście protestu przeciwko dopuszczeniu Rosji i Białorusi do rywalizacji pod ich narodowymi flagami, Polska ogłosiła bojkot wydarzenia. Telewizja Polska (TVP) również zdecydowała się na symboliczny krok – zamiast transmisji z przemarszu reprezentacji państw agresorów, widzowie zobaczyli plansze z przesłaniem solidarności z Ukrainą.
Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, oprócz Polski, w proteście biorą udział również Kanada, Chorwacja, Czechy, Estonia, Finlandia, Niemcy, Łotwa, Litwa i Ukraina. Decyzja o niedopuszczeniu Rosjan i Białorusinów do startów pod własnymi barwami spotkała się z krytyką ze strony Międzynarodowego Komitetu Paralimpijskiego, co wywołało falę sprzeciwu w wielu krajach.
„Ze zdumieniem przyjęliśmy decyzję Międzynarodowego Komitetu Paralimpijskiego, który pozwolił Rosjanom i Białorusinom reprezentować swoje kraje w trakcie najbliższych Zimowych Igrzysk Paralimpijskich Mediolan Cortina 2026. Traktujemy ten wybór jako niepokojący przejaw rozmywania odpowiedzialności Rosji i Białorusi za zbrodnie dokonywane na terenie Ukrainy, a na to nie ma i nigdy nie będzie naszej zgody” – napisali przedstawiciele TVP w oficjalnym komunikacie.
Telewizja Polska podkreśliła, że choć rywalizacja paraolimpijczyków jest ważnym elementem misji społecznej, „sport nie może usprawiedliwiać przemocy, zabijania i łamania praw człowieka”. W związku z tym, podczas ceremonii otwarcia, w momencie prezentacji reprezentacji Rosji i Białorusi, zamiast obrazu na ekranach pojawiła się plansza z napisem: „Solidarni z Ukrainą. TVP Sport sprzeciwia się uczestnictwu rosyjskich i białoruskich zawodników w rywalizacji sportowej”.
Telewizja Polska dotrzymała słowa. Obraz był wyłączany, a komentatorzy nie poruszali tematu bojkotu. Wśród wielu reprezentacji zabrakło sportowców z Polski, a flagi i nazwy krajów nieobecnych państw nosili wolontariusze. Nie wszyscy jednak zrezygnowali z udziału z powodów politycznych – niektórzy nie mogli pojawić się ze względu na nadchodzące starty.
Decyzja o bojkotu i reakcja TVP są ważnym sygnałem dla społeczności międzynarodowej, podkreślającym, że sport powinien stać na straży wartości humanitarnych i sprzeciwiać się agresji. Choć szczegóły dotyczące przyszłych transmisji nie są jeszcze znane, postawa Telewizji Polskiej i wielu krajów europejskich pokazuje determinację w walce o pokój i sprawiedliwość.