Maciej Skorża, polski szkoleniowiec, który jeszcze niedawno był łączony z objęciem reprezentacji Polski, przeżywa trudne chwile w Japonii. Mimo wcześniejszych sukcesów z Urawą Red Diamonds, w tym triumfu w azjatyckiej Lidze Mistrzów w 2023 roku, obecny sezon ligowy (J1 League) rozpoczął się dla jego zespołu niemrawo. Po czterech kolejkach Urawa ma na koncie dwie wygrane i dwie porażki.
W ostatnim, jak dotąd, hicie ligowym, Urawa Red Diamonds podejmowała na własnym stadionie Kashimę. Choć podopieczni Skorży szybko objęli prowadzenie 2:0, goście zdołali odrobić straty. Decydujący cios padł w 90. minucie, kiedy to Aleksandar Cavrić strzelił bramkę na 3:2 dla Kashimy. Jak informują japońskie media, trzy gole dla gości padły po stałych fragmentach gry.
Wynik ten wywołał burzę wśród japońskich kibiców i mediów. Serwis nikkansports.com podkreśla, że mistrzowie poprzedniego sezonu dali sobie odebrać dwubramkowe prowadzenie. Z kolei strona docomo.ne.jp nie szczędzi krytyki zarówno pod adresem drużyny, jak i samego trenera Skorży. Pojawiły się głosy sugerujące, że dalsza współpraca ze Skorżą nie ma sensu.
Sam szkoleniowiec, cytowany przez oficjalną stronę klubu, przyznał, że wynik jest rozczarowujący dla fanów, ale wyraził wiarę w obraną ścieżkę rozwoju zespołu. Podkreślił jednak potrzebę wyciągnięcia wniosków, zaznaczając, że gra z silnymi przeciwnikami nie może opierać się na otwartej wymianie ciosów, mimo że w tym sezonie zespół miał grać w taki sposób. Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, frustracja fanów jest ogromna. W mediach społecznościowych pojawiają się komentarze wskazujące na niemoc drużyny, brak umiejętności trenera, a nawet kwestionujące dokonywane przez niego zmiany.
Kibice domagają się konkretnych działań od władz klubu, a wielu z nich uważa, że najwyższy czas na zmianę na stanowisku trenera.
Następny ligowy mecz Urawa Red Diamonds odbędzie się w sobotę 7 marca. Na własnym stadionie zespół zmierzy się z Mito, drużyną z jedną wygraną i trzema porażkami na koncie.