Zbliżające się baraże o Mistrzostwa Świata w piłce nożnej budzą wiele emocji, jednak w sprawie ewentualnych premii finansowych dla reprezentacji Polski, rząd Donalda Tuska nie przewiduje dodatkowych środków. Minister Sportu i Turystyki, Jakub Rutnicki, podkreślił, że dla zawodników powinno być największym zaszczytem samo reprezentowanie kraju.
Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, minister Rutnicki nawiązał do sytuacji sprzed dwóch lat, kiedy to wokół kadry pojawiły się doniesienia o rzekomej obietnicy nagrody finansowej od ówczesnego premiera Mateusza Morawieckiego. Informowano wówczas o kwocie co najmniej 30 milionów złotych, która miała trafić bezpośrednio do piłkarzy i sztabu w przypadku awansu do fazy pucharowej Mundialu 2022. Pomimo wyjścia z grupy, drużyna ostatecznie nie otrzymała obiecanych pieniędzy, a temat ucichł po tym, jak sam premier Morawiecki napisał w mediach społecznościowych, że "rządowych środków na premie dla piłkarzy nie będzie". Trener Czesław Michniewicz wspominał później, że były premier osobiście przepraszał go za zamieszanie związane z tą sprawą.
Minister Jakub Rutnicki, zapytany o potencjalne premie w kontekście zbliżających się baraży, wyraźnie zaznaczył, że nie ma planów przyznawania dodatkowych środków finansowych. "Polscy piłkarze zarabiają kupę pieniędzy" – stwierdził, dodając, że dla zawodników powinna być to przede wszystkim gra dla ojczyzny, a sam udział w mistrzostwach świata jest największym honorem i może pozytywnie wpłynąć na ich kariery i kontrakty.
Wielu mieszkańców naszego regionu z uwagą śledzi losy reprezentacji Polski, licząc na jej awans do kolejnej fazy rozgrywek. Decyzja rządu o braku dodatkowych premii finansowych może być dyskusyjna, jednak podkreśla priorytet, jakim jest duma z reprezentowania kraju i sportowa rywalizacja, a nie tylko wymiar finansowy.