Karol Nawrocki, prezes Instytutu Pamięci Narodowej, pojawił się na trybunach stadionu w Zabrzu podczas meczu Górnika Zabrze z Rakowem Częstochowa. Jego obecność wywołała spore zainteresowanie, a jak się okazało, towarzyszył mu George Simion – znany rumuński polityk skrajnej prawicy, który posiada zakaz wjazdu na teren Ukrainy i Mołdawii.
Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, George Simion, były kandydat na prezydenta Rumunii, jest postacią budzącą kontrowersje. Jego poglądy bliskie są prawicowemu ekstremizmowi, a sam polityk otwarcie wspierał kampanię wyborczą Karola Nawrockiego, pojawiając się nawet na wiecach w Polsce. Simion jest również znany ze swojego poparcia dla polityki Donalda Trumpa i sprzeciwu wobec Unii Europejskiej.
Co więcej, według doniesień, tajne służby Mołdawii i Ukrainy miały namierzać spotkania Simiona z rosyjskimi agentami. Decyzja o zakazie wjazdu na Ukrainę, obowiązująca od 2000 roku, została podjęta ze względu na jego systematyczne działania antyukraińskie, sprzeczne z interesami narodowymi tego kraju. Podobny zakaz obowiązuje w Mołdawii od 2015 roku. Były minister obrony narodowej Rumunii, Anatol Salaru, twierdził nawet, że Simion miał w przeszłości spotykać się z agentami rosyjskiej FSB, choć polityk pozwał go za te słowa o zniesławienie.
Obecność Karola Nawrockiego na stadionie w Zabrzu zbiegła się z doniesieniami o gwizdach kibiców. Według niektórych relacji, wygwizdany został właśnie prezes IPN, choć inne źródła wskazują, że obiektem niezadowolenia fanów był prezydent Zabrza, Kamil Żbikowski, w związku z przeciągającą się sprzedażą akcji Górnika Zabrze.
Kontekst dla mieszkańców: Wizyta prezesa IPN Karola Nawrockiego na meczu w Zabrzu w towarzystwie polityka o tak specyficznej przeszłości i poglądach może budzić pytania o motywy i konsekwencje takich spotkań. Jest to tym bardziej istotne dla mieszkańców naszego regionu, gdzie sprawy bezpieczeństwa i relacji międzynarodowych są zawsze na pierwszym planie.