Poleca.to
Sport

Przemysław Saleta ostro o freak fightach: "Wszystko poszło w złym kierunku"

Przemysław Saleta, legenda polskiego boksu, wyraził swoje rozczarowanie rozwojem freak fightów, twierdząc, że "wszystko poszło w złym kierunku". Jak przekonuje, gale te nie spełniają roli wychowawczej i odciągają profesjonalnych sportowców od tradycyjnych dyscyplin.

Wsparcie AI. Ten materiał został opracowany przy wsparciu narzędzi sztucznej inteligencji, a następnie zweryfikowany i zatwierdzony przez redakcję poleca.to.
Przemysław Saleta ostro o freak fightach: "Wszystko poszło w złym kierunku"

Przemysław Saleta, legenda polskiego boksu, ponownie zabrał głos w sprawie kontrowersyjnych gal freak fight. 58-latek, który sam nigdy nie dał się namówić na udział w tego typu wydarzeniach, wyraził swoje głębokie zaniepokojenie kierunkiem, jaki obrały sporty walki.

Saleta, mający za sobą 52 zawodowe pojedynki i 44 zwycięstwa, od lat konsekwentnie dystansuje się od świata freak fightów. Pomimo licznych propozycji, nigdy nie negocjował warunków finansowych, podkreślając, że dla niego kluczowe są zasady, a nie pieniądze. W przeszłości krytykował również innych znanych pięściarzy, takich jak Tomasz Adamek, za podjęcie decyzji o walce w galach freak fightowych, oceniając to jako "obciach".

W ostatnim wywiadzie dla serwisu "Rybnik.com.pl" z 15 marca, Przemysław Saleta stwierdził, że obecna sytuacja jest dla niego rozczarowująca. "Świat się zmienia, zmieniają się również sporty walki i podejście do sportu. Ja mam raczej oldschoolowe, trochę staroświeckie spojrzenie na sport. Uważam, że sport ma dużą rolę wychowawczą i powinien ją pełnić. Freak fighty tego raczej nie robią i z mojego punktu widzenia wszystko poszło trochę w złym kierunku" – powiedział.

Według byłego boksera, gale freak fight nie tylko nie promują tradycyjnych sportów walki, ale wręcz odciągają od nich profesjonalnych zawodników. "Przez długi czas miałem nadzieję, że młodzi ludzie, którzy oglądają freak fighty, później przełączą telewizor na normalny boks, kickboxing czy MMA. Niestety raczej tak się nie dzieje. Częściej jest odwrotnie – zawodnicy z boksu czy MMA trafiają do freak fightów" – dodał.

Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, warto jednak zauważyć, że największa polska organizacja freak fightowa, FAME MMA, stara się modyfikować swoją strategię. Coraz częściej na jej galach pojawiają się zestawienia sportowe, a poziom prezentowanych zawodników rośnie. Przykładem jest Adam Josef, który po występach na FAME MMA zadebiutował w KSW.

Redakcja poleca.to donosi, że opinia Przemysława Salety wpisuje się w szerszą dyskusję na temat wpływu freak fightów na wizerunek sportów walki w Polsce. Jego doświadczenie i autorytet w świecie boksu sprawiają, że jego słowa mają znaczenie dla wielu fanów i ekspertów.

Udostępnij:

Powiązane wiadomości