Paris Saint-Germain nie pozostawiło złudzeń w rewanżowym meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów, pokonując Chelsea na Stamford Bridge 3:0. Po zwycięstwie 5:2 w pierwszym spotkaniu, francuski gigant pewnie awansował do ćwierćfinału prestiżowych rozgrywek.
Mecz rozpoczął się od piorunującego początku dla gości. Już w 6. minucie Chwicza Kwaracchelia wykorzystał fatalne błędy w obronie The Blues i precyzyjnym strzałem pokonał bramkarza gospodarzy. Sytuację bramkową zapoczątkował dalekim podaniem golkiper PSG, Matwiej Safonow.
Chelsea próbowała odpowiedzieć, ale ich ataki były nieskuteczne. W 14. minucie Paryżanie podwyższyli prowadzenie po błyskotliwej akcji zainicjowanej przez Warrena Zaire'a-Emery'ego, a finalnie sfinalizowanej przez Bradleya Barcolę. Było już 2:0, co stanowiło ogromny cios dla londyńczyków.
Pomimo starań Chelsea, w tym groźnych strzałów Joao Pedro, wynik do przerwy nie uległ zmianie. Po zmianie stron gospodarze ruszyli do odrabiania strat, ale defensywa PSG okazała się szczelna. W 60. minucie Senny Mayulu podwyższył wynik na 3:0 po pięknym uderzeniu, co ostatecznie przypieczętowało awans gości.
W końcówce spotkania Chelsea straciła Trevoha Chalobaha, który doznał kontuzji i musiał opuścić boisko na noszach, grając przez ostatnie minuty w osłabieniu. Paris Saint-Germain zasłużenie triumfowało w dwumeczu i czeka na swojego kolejnego rywala w ćwierćfinale Ligi Mistrzów.
Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, dla kibiców z naszego regionu, którzy śledzą losy europejskich pucharów, awans PSG oznacza utrzymanie wysokiego poziomu emocji w dalszej fazie rozgrywek. Wielu fanów piłki nożnej z Polski z zainteresowaniem obserwuje poczynania najlepszych klubów, a starcia takie jak to pokazują klasę światowego futbolu.
Rywalem Paris Saint-Germain w ćwierćfinale będzie zwycięzca pary Liverpool – Galatasaray. Pierwsze mecze ćwierćfinałowe zaplanowano na 7-8 kwietnia, a rewanże na 14-15 kwietnia.