Poleca.to
Sport

Raków Częstochowa ma szansę pokonać Fiorentinę? Włosi widzą w tym problem

Raków Częstochowa staje przed historyczną szansą pokonania ACF Fiorentina w Lidze Konferencji Europy. Polskie zespoły mają trudną przeszłość z włoskim klubem, ale ostatnie starcie Jagiellonii Białystok pokazało, że jest to możliwe. Włosi przyznają, że dla Fiorentiny europejskie puchary mogą być obciążeniem.

Wsparcie AI. Ten materiał został opracowany przy wsparciu narzędzi sztucznej inteligencji, a następnie zweryfikowany i zatwierdzony przez redakcję poleca.to.
Raków Częstochowa ma szansę pokonać Fiorentinę? Włosi widzą w tym problem

Rywalizacja polskich klubów z ACF Fiorentina w europejskich pucharach historycznie nie układała się najlepiej. Choć pięciokrotnie dochodziło do takich starć, żaden z polskich zespołów nie zdołał awansować dalej. Najbliżej celu była Jagiellonia Białystok, która mimo porażki 0:3 w pierwszym meczu, w rewanżu zdołała strzelić włoskiemu rywalowi cztery gole, doprowadzając do dogrywki. Ten przykład może stanowić cenne wskazówki dla Rakowa Częstochowa, który już wkrótce zmierzy się z włoskim klubem w walce o ćwierćfinał Ligi Konferencji Europy.

Historia spotkań polskich drużyn z Fiorentiną pokazuje, że pokonanie „Violi” jest niezwykle trudne. W 1970 roku Ruch Chorzów zanotował remis i porażkę. W 1999 roku Widzew Łódź dwukrotnie przegrał. Lech Poznań w XXI wieku dwukrotnie mierzył się z Fiorentiną w fazie grupowej Ligi Europy, odnosząc jedno zwycięstwo, ale ostatecznie nie awansował. Bardziej dramatyczne okazało się starcie z 2021 roku w ćwierćfinale Ligi Konferencji, gdzie Lech przegrał u siebie 1:4, a w rewanżu, mimo prowadzenia 3:0, pozwolił Włochom odrobić straty w końcówce meczu.

Szczególnie pamiętny był mecz Jagiellonii Białystok. Po wysokiej porażce u siebie, w rewanżu w Florencji, zespół z Podlasia, prowadzony przez Bartosza Mazurka zdobył trzy bramki, doprowadzając do remisu. Dogrywka przyniosła kolejne emocje – Jagiellonia strzeliła jednego gola, a Fiorentina dwa, ostatecznie wygrywając 4:2. Mimo to, Jagiellonia pokazała, że można stawiać opór i strzelać gole włoskiemu gigantowi.

Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, obecna forma Fiorentiny w Serie A pozostawia wiele do życzenia. Drużyna balansuje na granicy strefy spadkowej, co może być kluczowym czynnikiem w nadchodzącym starciu z Rakowem. Lorenzo Lepore, dziennikarz włoskiego portalu sportowego, podkreśla, że dla Fiorentiny Liga Konferencji bywa „problemem”, ponieważ może odbierać energię potrzebną w rozgrywkach krajowych. Docenia Raków jako „podstępnego przeciwnika”, który jest dobrze zorganizowany i silny fizycznie, co z pewnością utrudni zadanie zespołowi z Florencji.

Maciej Makuszewski, były reprezentant Polski i zawodnik Jagiellonii, analizując minione mecze, podkreśla, że Jagiellonia pokazała świetną grę i dobre przygotowanie taktyczne. Zaznacza, że choć Fiorentina to marka z znanymi nazwiskami, to Jagiellonia narzuciła swój styl gry i sprawiła Włochom trudności. „Piłkarsko to nasza drużyna w obu meczach była lepsza” – ocenia.

Makuszewski radzi Rakowowi, aby przeanalizował najlepsze momenty gry Jagiellonii i wykorzystał te schematy, które sprawiały problemy Fiorentinie. Wskazuje na dobre stałe fragmenty gry, w których Raków jest mocny, oraz na fazę przejściową w kontrataku, która okazała się skuteczną bronią dla Jagiellonii. Podkreśla, że presja związana z walką o utrzymanie w Serie A może znacząco wpłynąć na mentalność zawodników Fiorentiny. Kluczowe może być pierwsze spotkanie na wyjeździe – jeśli Raków uzyska korzystny wynik, rewanż u siebie będzie łatwiejszy do przeprowadzenia. Choć Raków nie ma już Bartosza Mazurka, który błysnął w meczu z Fiorentiną, ma w swoich szeregach Jonatana Brunesa, który może mieć swój decydujący dzień. Celem jest nie tylko awans, ale także „pomsta” za Jagiellonię.

Udostępnij:

Powiązane wiadomości