Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to... Cztery polskie kluby - Wisła Kraków, Lech Poznań, Legia Warszawa i Piast Gliwice - nie potrafiły pokonać azerskiego Karabachu Agdam w europejskich pucharach. Dopiero Raków Częstochowa trzy lata temu zdołał wyeliminować tę drużynę. Teraz częstochowianie stoją przed szansą zdjęcia kolejnej klątwy, bowiem włoska Fiorentina okazała się lepsza od czterech polskich zespołów: Ruchu Chorzów, Widzewa Łódź, Lecha Poznań i Jagiellonii Białystok.
W czwartek (godz. 18:45, transmisja Polsat Sport 1) Raków rozegra rewanżowy mecz 1/8 finału Ligi Konferencji Europy. Stawką jest awans do ćwierćfinału. Były zawodnik Rakowa, Fabian Piasecki, uważa, że drużyna ze Śląska stać na kolejny sukces, mimo iż już wiele osiągnęła w tym sezonie.
Piasecki wspominał trudne boje z Karabachem Agdam, nazywanym przez wielu "katem polskich drużyn". „W tamtym momencie w Rakowie wiedzieliśmy jednak na co nas stać i że jest to możliwe” – powiedział Piasecki, dodając, że kluczem była dobra gra u siebie i dowiezienie korzystnego wyniku na wyjeździe, często stosując taktykę defensywną.
Mecz z Karabachem był pełen emocji. Raków prowadził u siebie 2:0, ale pozwolił rywalom na wyrównanie. Zwycięska bramka padła w doliczonym czasie gry. W rewanżu padły piękne gole, ale ostatecznie to Raków awansował. Piasecki podkreślał, że w europejskich pucharach zawsze ktoś z zespołu dawał z siebie więcej, a drużyna funkcjonowała jako całość.
Odnosząc się do pierwszego meczu z Fiorentiną, Piasecki zauważył podobieństwo do sytuacji z Karabachem. Raków prowadził 1:0, ale stracił koncentrację i pozwolił rywalom na wyrównanie. „Takie zespoły to od razu wykorzystują” – stwierdził.
Były napastnik jest jednak optymistą co do szans Rakowa w rewanżu. „Każda seria kiedyś się kończy. Raków jest w stanie przełamać tę niekorzystną passę polskich zespołów z Fiorentiną. Jest na tyle zorganizowaną i przede wszystkim dobrą drużyną, że są w stanie wygrać także z ekipą z Serie A” – ocenił.
Fabian Piasecki darzy Raków Częstochowa dużym sentymentem, wspominając zdobycie mistrzostwa Polski i grę w europejskich pucharach jako najlepsze wspomnienia w swojej karierze. „Każdemu piłkarzowi życzę takiej przygody w pucharach. Wystąpić w fazie grupowej Ligi Europy, grać co trzy dni i czuć bliskość europejskiej piłki” – podkreślił.
Piasecki zauważył, że choć Raków odniósł sukces, grając w Lidze Europy, a teraz walczy o ćwierćfinał Ligi Konferencji, to zawsze pozostaje pewien niedosyt. „Tylko cieszyć się, że polskie zespoły w Lidze Konferencji są w stanie zrobić taki wynik, bo kilka lat temu tego nie było i to jest budujące. Zresztą widać to też w rankingu UEFA, Polska poszła w górę i oby Raków jeszcze zapunktował w tej edycji” – dodał.
Były zawodnik odniósł się także do kwestii gry na wielu frontach. Choć niektórzy trenerzy narzekali na trudności, przykład Rakowa i Jagiellonii pokazuje, że jest to możliwe. „Myślę, że nie chodzi tu o zmęczenie fizyczne, a bardziej mentalne. To jest najtrudniejsze” – zaznaczył. Podkreślił, że kluczowe jest przestawienie się mentalne między meczami europejskimi a ligowymi. „Raków i Jagiellonia pokazują, że da się to połączyć” – podsumował.
Analiza dla mieszkańców Polski: Sukcesy Rakowa Częstochowa w europejskich pucharach mają znaczenie nie tylko dla samego klubu, ale także dla całego polskiego futbolu. Dobra postawa w europejskich rozgrywkach podnosi ranking kraju w UEFA, co w przyszłości może ułatwić awans do faz grupowych innym polskim zespołom. Ponadto, mecze na tak wysokim poziomie dostarczają emocji i inspiracji dla młodych adeptów piłki nożnej w całym kraju, pokazując, że polskie drużyny potrafią rywalizować z najlepszymi.
Źródło informacji: Info