Rynek transferowy w żużlu ponownie zaskakuje. Tym razem rekord padł za sprawą Falubazu Zielona Góra, który pozyskał młodego Damiana Ratajczaka, wydając na niego rekordową sumę. Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, cała operacja zamknęła się w kwocie ponad miliona złotych, a to nie koniec potencjalnych zysków dla klubu z Leszna.
Bajerski wspomina swój rekord i ocenia transfer Ratajczaka
Tomasz Bajerski, który przed 20 laty sam był bohaterem głośnego transferu z Apatora Toruń do Stali Gorzów za 600 tysięcy złotych, komentuje najnowsze wydarzenia. Przyznaje, że wówczas kwota ta była szokiem i porównuje ją dzisiejszym standardom, mówiąc wprost o równowartości 6 milionów złotych.
Teraz to Falubaz Zielona Góra przełamuje dotychczasowe bariery. Klub z Zielonej Góry zapłacił już 300 tysięcy złotych za roczne wypożyczenie Damiana Ratajczaka, a lada dzień dopłaci kolejne 720 tysięcy złotych za definitywny transfer. Całkowita kwota, jaką Falubaz zainwestował w młodego zawodnika, wynosi 1,020 miliona złotych.
Unia Leszno może liczyć na dodatkowe miliony
To jednak nie koniec finansowych korzyści dla FOGO Unii Leszno. Klub z Wielkopolski może dodatkowo zarobić około 600 do 750 tysięcy złotych z nowego programu Ekstraligi PRO Junior. System ten przewiduje wypłatę 5 tysięcy złotych za każdy punkt zdobyty przez wychowanka klubu w PGE Ekstralidze, niezależnie od tego, w której drużynie występuje. Przewiduje się, że Ratajczak, który w 2026 roku ma jeździć jako kluczowy zawodnik U24, może zdobyć nawet 150 punktów, co przełoży się na znaczący zastrzyk gotówki dla Unii.
W sumie, dzięki sprzedaży Ratajczaka, Unia Leszno może wzbogacić się nawet o 1,770 miliona złotych, co stanowi znaczące wsparcie dla klubu borykającego się z problemami kadrowymi wśród juniorów.
Falubaz stawia na przyszłość
Mimo wysokiej kwoty, Tomasz Bajerski uważa, że inwestycja Falubazu w Ratajczaka jest uzasadniona. Widzi w nim przyszłościowego zawodnika, który może stać się kluczowym ogniwem zespołu, a nawet najlepszym w lidze w kategorii U24. Bajerski ocenia, że zakup Ratajczaka daje Falubazowi realne szanse na walkę o miejsce w czołowej czwórce ligi.
Redakcja poleca.to dodaje, że dla mieszkańców Zielonej Góry taki transfer to z pewnością powód do optymizmu i nadziei na sukcesy ich drużyny w nadchodzących sezonach. Inwestycja w młodego, perspektywicznego zawodnika może przynieść klubowi nie tylko sportowe, ale i marketingowe korzyści.