Kontrowersje wokół obecności Eteri Tutberidze, znanej rosyjskiej trenerki łyżwiarstwa figurowego, na Zimowych Igrzyskach Olimpijskich w Mediolanie i Cortinie d'Ampezzo, wywołały reakcję szefa Światowej Agencji Antydopingowej (WADA), Witolda Bańki. Polak wyraził swój dyskomfort związany z jej udziałem w igrzyskach. Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, Tutberidze nie pozostała dłużna i odpowiedziała na słowa Bańki z mocną dawką ironii.
Sprawa ta ma swoje korzenie w głośnej aferze dopingowej z udziałem Kamili Walijewej, wychowanki Tutberidze. Młoda łyżwiarka, mimo pozytywnego wyniku testu na obecność trimetazydyny, wystąpiła na poprzednich igrzyskach olimpijskich. Po długim procesie Międzynarodowy Trybunał Arbitrażowy ds. Sportu orzekł w styczniu 2024 roku jej czteroletnią dyskwalifikację, cofając ją do 2021 roku. W efekcie Walijewa straciła medale, w tym olimpijskie złoto w rywalizacji drużynowej.
Witold Bańka, podczas konferencji prasowej w Mediolanie, otwarcie przyznał: "Jeśli pytacie mnie, co czuję, to nie czuję się komfortowo z jej obecnością tutaj, na igrzyskach olimpijskich". Podkreślił jednocześnie, że brak dowodów na bezpośredni udział trenerki w dopingu jej podopiecznej uniemożliwia jej wykluczenie.
Wypowiedź szefa WADA wywołała falę komentarzy w Rosji. Były biathlonista Dmitrij Wasiljew skrytykował Bańkę za rzekome dyskredytowanie WADA i stosowanie podwójnych standardów. Sugerował, że szef agencji powinien skupić się na zapewnieniu czystości sportu, zamiast komentować obecność konkretnych osób.
Eteri Tutberidze odpowiada na zarzuty
Teraz głos zabrała sama Eteri Tutberidze, która w wywiadzie dla platformy Okko zareagowała z wyraźną ironią. „Pan Bańka powiedział, że czuje dyskomfort z powodu mojej obecności. Przez głowę przemknęły mi pewne myśli… Zupełnie jakbym była jego eks-dziewczyną, która przyjechała gdzieś bez jego wiedzy” – stwierdziła rosyjska trenerka. Dodała, że takie wypowiedzi są „absolutnie osobiste” i powinny pozostać zachowane dla siebie przez osobę zajmującą tak wysokie stanowisko.
Tutberidze zaznaczyła, że obecność Witolda Bańki na igrzyskach jest jej całkowicie obojętna. Z przekąsem dodała, że chętnie by go przeprosiła, gdyby wiedziała, jak wygląda, przyznając, że musiała szukać jego zdjęć w Internecie, by móc go rozpoznać w tłumie.
Dla mieszkańców naszego regionu, gdzie dyskusje o sporcie i jego etyce budzą duże emocje, ta wymiana zdań między prominentnymi postaciami świata sportu jest interesującym przykładem napięć na arenie międzynarodowej. Pokazuje, jak ważne są kwestie fair play i jak odległe reakcje mogą wywołać nawet pozornie błahe komentarze, wpływając na postrzeganie ważnych wydarzeń sportowych.