Mohamed Diawara zyskuje coraz większe uznanie wśród kibiców New York Knicks. Ostatni mecz przeciwko Milwaukee Bucks był dla niego szczególnie udany – zdobył 10 punktów, a jego wskaźnik plus-minus był najwyższy w całym spotkaniu. Tymczasem Jeremy Sochan, mimo widowiskowego wsadu, spędził na parkiecie zaledwie niespełna sześć minut pod koniec meczu, kiedy jego drużyna odniosła już zdecydowane zwycięstwo. Jak się okazuje, droga Polaka do regularnej gry w nowym zespole nie jest łatwa.
Trener New York Knicks, Mike Brown, odniósł się do sytuacji Jeremy'ego Sochana i jego konkurenta, Mohameda Diawary. "To się zmienia. Dziś może grać Jeremy, jutro Mo. Jeremy po prostu nie miał jeszcze okazji, żeby złapać rytm. Największa różnica między nimi jest taka, że Jeremy jest czwarty sezon w lidze, jest trochę większy, silniejszy i lepiej zna realia NBA. Ale Mo dostanie swoją szansę i mówię to dlatego, że wszyscy muszą to zrozumieć. Nie tylko Jeremy. Wszyscy" – powiedział szkoleniowiec, porównując obu zawodników (cyt. za mvpmagazyn.pl).
Dotychczas to Francuz wypada lepiej w tej rywalizacji. W ostatnim meczu Knicks pokonali Milwaukee Bucks 127:98. Diawara zanotował imponujący wskaźnik plus-minus (+25), zdobył 10 punktów, 3 zbiórki i 2 asysty, przebywając na parkiecie ponad 22 minuty. Jeremy Sochan tymczasem pojawił się na parkiecie jedynie na 5 minut i 55 sekund czwartej kwarty, w tzw. "garbage time", gdy wynik był już przesądzony. Mimo to, Polak zaprezentował efektowny wsad, który szybko zdobył popularność w mediach społecznościowych, a nagranie opublikował sam klub.
Kibice nowojorskiej drużyny na platformie X wyrazili swoje uznanie dla Diawary. "Wiele pozytywów dla Knicksów, ale najważniejszym było to, że odzyskał miejsce w rotacji od Sochana. Dobrze wykorzystał minuty. Jego rozwój jest ogromnym zaskoczeniem" – brzmi jeden z komentarzy.
New York Knicks zajmują obecnie 3. miejsce w Konferencji Wschodniej, podczas gdy Milwaukee Bucks plasują się na 11. pozycji.
Wynik meczu: Milwaukee Bucks - New York Knicks 98:127 (30:38, 27:39, 26:26, 15:24)
Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, rywalizacja o minuty na parkietach NBA jest zacięta. Choć sukcesy polskich sportowców na arenie międzynarodowej zawsze budzą dumę, to droga do sukcesu często wymaga ogromnej determinacji i walki o swoje miejsce w składzie. Sytuacja Jeremy'ego Sochana pokazuje, że nawet doświadczeni zawodnicy muszą stale udowadniać swoją wartość i walczyć o każdy występ, co jest lekcją nie tylko dla niego, ale dla wszystkich sportowców dążących do najwyższych celów.