Aryna Sabalenka odniosła historyczne zwycięstwo w finale turnieju Indian Wells, pokonując po pasjonującym, ponad 2,5-godzinnym meczu Jelenę Rybakinę. Pomimo triumfu, liderka rankingu WTA napotkała nieoczekiwany finansowy cios.
Indian Wells: Zacięty finał i historyczny triumf Sabalenki
Po pierwszym secie finału, który zakończył się zwycięstwem Rybakiny 6:3, wydawało się, że Kazaszka utrzyma swoją dobrą passę przeciwko Sabalence. Jednak Białorusinka nie poddała się i odwróciła losy rywalizacji, wygrywając drugą partię również 6:3. Ostateczne rozstrzygnięcie zapadło w emocjonującym tie-breaku trzeciego seta, który przyniósł Sabalence pierwszy w karierze tytuł w Indian Wells.
Finansowe konsekwencje kalifornijskiego prawa
Po radości ze zwycięstwa przyszło gorzkie otrzeźwienie. Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, wygrana Sabalenki, opiewająca na 865 tysięcy funtów, nie wpłynęła w całości na jej konto. Ze względu na kalifornijskie przepisy podatkowe, jako osoba niebędąca rezydentką Stanów Zjednoczonych, Sabalenka musiała zapłacić 30% podatek dochodowy od wygranej. Dodatkowo, prawo tego stanu nakłada na osoby spoza Kalifornii kolejny 7-procentowy podatek. W efekcie, z całej kwoty odjęto 37%, co oznacza stratę 321 tysięcy funtów. Do tenisistki trafiło ostatecznie 544 tysiące funtów, co w przeliczeniu na złotówki daje ponad półtora miliona złotych zapłaconego podatku.
Mimo znaczącej straty finansowej, triumf w Indian Wells umocnił pozycję Sabalenki na szczycie rankingu WTA i znacząco powiększył jej już imponujący majątek, który od początku kariery przekroczył 47,8 miliona dolarów.