Sebastian Fabijański, znany polskiej publiczności głównie z ról aktorskich, z tygodnia na tydzień coraz śmielej poczyna sobie na parkiecie najnowszej edycji programu "Taniec z Gwiazdami". Jego taneczne postępy spotykają się z uznaniem zarówno jurorów, jak i widzów. Niestety, ostatni występ pary z Julią Suryś nie obył się bez dramatycznych momentów.
Aktor, który dał się poznać również w świecie freak fightów, postanowił podjąć nowe wyzwanie, jakim jest udział w tanecznym show. Jego partnerką jest tancerka Julia Suryś, a ich wspólne występy od początku budzą spore emocje. Niestety, tuż przed niedzielnym odcinkiem pojawiły się doniesienia o problemach zdrowotnych Fabijańskiego, które wymagały interwencji fizjoterapeuty.
Mimo tych trudności, para stanęła na wysokości zadania podczas niedzielnego wieczoru. Ich występ do utworu "Po co" spotkał się z pozytywnym odbiorem. Jednak pod sam koniec choreografii doszło do niefortunnego zdarzenia – Sebastian Fabijański poślizgnął się i upadł na kolano, co wywołało wyraźny grymas bólu na jego twarzy. Sytuację natychmiast zauważył prowadzący Krzysztof Ibisz, pytając aktora o samopoczucie. Krótka odpowiedź Fabijańskiego brzmiała: "No zobaczymy".
Mimo tego incydentu, jury nie skupiło się na potknięciu. Sebastian Fabijański i Julia Suryś otrzymali od jurorów oraz gościnnej jurorki Kayah łącznie 48 punktów, co pozwoliło im awansować do kolejnego etapu programu. Tym samym marzenia o Kryształowej Kuli muszą odłożyć Emilia Komarnicka i Stefano Terrazzino.
Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, udział Sebastiana Fabijańskiego w "Tańcu z Gwiazdami" śledzi wielu mieszkańców naszego regionu. Jego determinacja i postępy na parkiecie budzą sympatię, a mimo bolesnego upadku, dalsza obecność aktora w programie z pewnością dostarczy wielu emocji.