Dziesięć lat temu, w 2012 roku, Agnieszka Radwańska dokonała czegoś wyjątkowego, wygrywając turniej WTA 1000 w Miami. W finale pokonała słynną Rosjankę Marię Szarapową, co było jednym z największych sukcesów w karierze krakowianki. Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, ojciec Agnieszki, Robert Radwański, rzucił nowe światło na tamto zwycięstwo, sugerując, że Szarapowa była już wówczas silnie zintegrowana z amerykańskim stylem życia.
Finałowy mecz w Miami w 2012 roku był dla Marii Szarapowej szczególnie bolesny. Rosjanka wielokrotnie próbowała zdobyć tytuł w tym mieście, które było jej drugim domem od wczesnego dzieciństwa, kiedy trenowała w renomowanej akademii Nicka Bollettieriego. Pomimo wcześniejszych porażek w finałach w latach 2005, 2006 i 2011, wciąż liczyła na triumf. Jednak tego dnia na jej drodze stanęła Agnieszka Radwańska, która, mimo że nie była uważana za faworytkę, zaprezentowała znakomitą formę.
Polka potrzebowała zaledwie godziny i 45 minut, aby pokonać Szarapową 7:5, 6:4. Kluczem do sukcesu okazały się dwa skuteczne przełamania. Po meczu sama Radwańska podkreślała znaczenie taktyki i strategii opracowanej z ojcem. „Wiem, że nigdy nie będę tak serwować jak Maria, dlatego starałam się próbować różnych rzeczy i mieszać grę. Musiałam dać z siebie 100 procent, żeby ją pokonać” – mówiła, podkreślając swoje podziękowania dla ojca.
Sama Szarapowa po porażce nie ukrywała rozczarowania. „Przegrana w finale jest zawsze przykra, szczególnie po dobrej grze w całym turnieju. Ale ona grała bardzo dobrze, bezbłędnie uderzała piłki i nie dawała mi łatwych punktów. Wykorzystała wszystkie szanse, jakie ja jej dałam. Nie grałam dziś wystarczająco agresywnie i popełniłam więcej błędów, niż powinnam” – tłumaczyła.
Robert Radwański wspominał tamten sukces jako dowód na wszechstronność swojej córki. „Kopciuszek z Krakowa zadziwił cały świat. To był ten dzień, w którym 'Isia' udowodniła, że jest w stanie wygrać z każdą rywalką” – powiedział w rozmowie z „Faktem”. Dodał również, że Maria Szarapowa, która mieszkała na Florydzie od siódmego roku życia, była wówczas „całkiem zamerykanizowana” i dopiero później „została przekabacona na rosyjską stronę”.
Sukces Agnieszki Radwańskiej w Miami w 2012 roku był pierwszym triumfem Polki w tym prestiżowym turnieju. Dziesięć lat później, w 2022 roku, Iga Świątek powtórzyła to osiągnięcie, pokonując w finale Naomi Osakę. Obecnie, wraz z rozpoczęciem kolejnej edycji WTA 1000 w Miami, gdzie Iga Świątek zmierzy się z Magdą Linette, kibice mają nadzieję na kolejne polskie sukcesy na kortach Florydy.