Przy okazji ogłoszenia powołań na marcowe baraże do Mistrzostw Świata, Jan Urban, selekcjoner reprezentacji Polski, zdominował sportowe media w naszym kraju. W licznych wywiadach zdradził kulisy swoich decyzji, a w rozmowie z Krzysztofem Stanowskim padło jednoznaczne "weto" dotyczące ujawnienia nazwiska pierwszego bramkarza. Selekcjoner przedstawił również bolesną diagnozę dotyczącą obsady polskiej bramki.
Napięcie przed kluczowymi meczami barażowymi z Albanią, a następnie potencjalnie z Ukrainą lub Szwecją, rośnie. Na sześć dni przed pierwszym spotkaniem, poznaliśmy listę powołanych zawodników, która jak zawsze wywołała dyskusję wśród kibiców i ekspertów. Nie obyło się bez pytań o obsadę bramki, która od dłuższego czasu budzi kontrowersje.
Krzysztof Stanowski podczas rozmowy z Janem Urbanem poruszył kwestię formy Bartłomieja Drągowskiego, który według nieoficjalnych informacji może wyjść w pierwszym składzie. Selekcjoner jednak stanowczo odmówił ujawnienia nazwiska golkipera, który stanie między słupkami.
"Nie wiem, kto wyjdzie w pierwszym składzie. Może i wiem... Nie powiem! Wiele rzeczy nie powiem, bo żyjemy w takim świecie, gdzie jeden drugiego obserwuje. Nie mam zamiaru ułatwiać pracy trenerowi Sylvinho. On mi też nie ułatwia i próbujemy się rozszyfrować" – wyjaśnił swoje stanowisko Jan Urban.
Selekcjoner przyznał jednocześnie, że reprezentacja Polski obecnie nie dysponuje bramkarzem o ugruntowanej pozycji, ograniem w najlepszych ligach i z bogatym doświadczeniem w kadrze.
"Faktycznie, jeśli chodzi o pozycję bramkarza, to reprezentacja Polski znalazła się w takim czasie, że nie mamy doświadczenia... Wszyscy ci bramkarze są na dorobku i rzeczywiście wybór i postawienie na tego właściwego, w tym meczu z Albanią, to będzie bardzo ważna decyzja dla nas" – podkreślił Urban w programie "Kanał Zero".
Odnosząc się do ewentualnego powrotu Wojciecha Szczęsnego, Jan Urban kategorycznie stwierdził, że taki scenariusz jest niemożliwy. "Nie będę dzwonił nagle do Wojtka Szczęsnego, chociaż zagrał ostatnio w Barcelonie (…) Wydaje mi się, że Wojtek konkretnie się określił, że kończy z reprezentacją" – zaznaczył selekcjoner, odróżniając tę sytuację od przypadku Kamila Grosickiego.
Ostateczna decyzja dotycząca obsady bramki należeć będzie do trenerów bramkarzy, we współpracy z selekcjonerem. Przed nimi trudne zadanie, a pierwszy kluczowy mecz z Albanią odbędzie się już w najbliższy czwartek. Finał baraży zaplanowano na 31 marca.
Jak te decyzje wpłyną na atmosferę w drużynie i szanse na awans do Mistrzostw Świata? Wiele zależy od dyspozycji bramkarza w tak ważnych spotkaniach. Brak pewności na tej newralgicznej pozycji może być problemem dla całego zespołu, zwłaszcza w obliczu presji, z jaką zmierzą się biało-czerwoni.