Poleca.to
Sport

Selekcjoner żużlowej kadry o powrocie gwiazdy: "Nie czuje się jeszcze na siłach"

Nowy selekcjoner reprezentacji Polski w żużlu, Stanisław Chomski, próbował namówić Maksyma Drabika do powrotu do kadry. Zawodnik po raz kolejny odmówił startów, tłumacząc, że nie czuje się jeszcze gotowy na takie wyzwania. Mimo to, przyszłość Drabika w kadrze pozostaje otwarta.

Wsparcie AI. Ten materiał został opracowany przy wsparciu narzędzi sztucznej inteligencji, a następnie zweryfikowany i zatwierdzony przez redakcję poleca.to.
Selekcjoner żużlowej kadry o powrocie gwiazdy: "Nie czuje się jeszcze na siłach"

Stanisław Chomski, nowy selekcjoner reprezentacji Polski w żużlu, podjął próbę namówienia Maksyma Drabika do powrotu do kadry. Jak się okazuje, zawodnik po raz kolejny odmówił startów w biało-czerwonych barwach. Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, mimo dwukrotnej odmowy, kontakt między szkoleniowcem a żużlowcem jest poprawny, a przyszłość Drabika w kadrze pozostaje otwarta.

Szczegóły rozmowy selekcjonera z Drabikiem

Jesienią ubiegłego roku Maksym Drabik nie odebrał telefonu z nominacją do kadry, a po późniejszym kontakcie ostatecznie nie trafił do zespołu. Niedawno doszło do kolejnej rozmowy między Stanisławem Chomskim a Drabikiem, tym razem dotyczącej startu w finale Złotego Kasku, który jest eliminacją do cyklu Grand Prix. Selekcjoner osobiście zadzwonił do zawodnika, proponując mu miejsce ze względu na jego wysoką średnią biegopunktową w nadchodzącym sezonie 2025.

Odpowiedź Drabika była jednoznaczna. Jak przekazał Chomski, zawodnik podziękował za nominację, ale stwierdził, że nie czuje się jeszcze gotowy na takie wyzwania i nie wpisują się one w jego obecną politykę startową. Drabik podkreślił, że nie jest zainteresowany walką o Grand Prix i nie chce zajmować miejsca innym zawodnikom, dlatego uznał, że najlepiej będzie, jeśli nie wystartuje.

Drabik w kadrze na PGE Narodowym? Wszystko jest możliwe

Mimo kolejnej odmowy, Stanisław Chomski nie zamierza skreślać Maksyma Drabika z dalszych planów. Selekcjoner podkreśla, że szanuje decyzję zawodnika i utrzymuje z nim normalny kontakt. Drabik, mimo że nie zawsze odbiera telefon od razu, zawsze oddzwania, co świadczy o braku lekceważenia. Zawodnik wyjaśnił swoje stanowisko, podziękował za zaufanie i zaznaczył, że czuje się coraz lepiej, co może oznaczać, że w przyszłości zmieni zdanie.

Zapytany o ewentualną obecność Drabika w składzie kadry na finał Drużynowego Pucharu Świata na PGE Narodowym, Chomski odpowiedział: "Wszystko jest możliwe. On nie został skreślony, mamy kontakt, więc sprawa jest cały czas otwarta".

Odmowy startu w Złotym Kasku nie tylko od Drabika

Stanisław Chomski wykazuje duże zrozumienie dla sytuacji Maksyma Drabika, a nawet go chwali. Uważa, że w obecnych okolicznościach jego start w Złotym Kasku nie miałby większego sensu. Podkreśla, że Drabik jest świadomym zawodnikiem, który zdaje sobie sprawę, iż walka o Grand Prix wymaga nie tylko odpowiedniego poziomu sportowego, ale także przygotowania logistycznego.

Warto zaznaczyć, że w finale Złotego Kasku zabraknie nie tylko Maksyma Drabika, ale także Janusza Kołodzieja. W jego przypadku decyzja podyktowana jest chęcią uniknięcia ryzyka. Jak wyjaśnił Chomski, Kołodziej, który niedawno przeszedł rehabilitację po kontuzjach, chce teraz zwolnić tempo, co selekcjoner w pełni rozumie. Redakcja poleca.to donosi, że mimo tych absencji, rywalizacja zapowiada się emocjonująco.

Udostępnij:

Powiązane wiadomości

Przeglądaj wiadomości