Wielkie emocje towarzyszyły kibicom podczas 1/8 finału turnieju ATP w Indian Wells, gdzie Novak Djoković zmierzył się z Brytyjczykiem Jackiem Draperem. Mimo początkowej przewagi Serba, ostatecznie to młodszy z zawodników cieszył się ze zwycięstwa, doprowadzając do decydującej odsłony i tie-breaka.
Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, Novak Djoković miał pracowity tydzień w Kalifornii. 38-latek nie tylko rywalizował w grze pojedynczej, ale także w deblu u boku Stefanosa Tsitsipasa. Choć deblowy debiut zakończył się zwycięstwem, duet ten odpadł już w 1/16 finału po porażce z parą Arthur Rinderknech/Valentin Vacherot. Djoković miał jednak jeszcze szansę na sukces w singlu, a jego kolejnym rywalem był Jack Draper.
Brytyjczyk, wracający do formy po długiej przerwie spowodowanej kontuzją, która wcześniej pozwoliła mu na zajmowanie czwartego miejsca w rankingu ATP, pokazał, że jest w coraz lepszej dyspozycji. Mecz rozpoczął się od prowadzenia Novaka Djokovicia, który wygrał pierwszego seta 6:4. Draper nie zamierzał się jednak poddawać i zdołał doprowadzić do decydującej partii, którą również wygrał 6:4.
Szalone sceny i zasłużony odpoczynek Serba
Prawdziwe widowisko zaserwowali gracze na początku trzeciego seta. W pierwszym gemie, przy stanie 30-30, rozegrano wymianę, która trwała blisko minutę i była jedną z najpiękniejszych w dotychczasowej części sezonu. Ostatecznie Novak Djoković zdobył ten punkt, ale był tak wyczerpany, że musiał na chwilę położyć się na korcie, aby złapać oddech. Serb wyszedł na prowadzenie 1:0 w gemach, ale kolejne przełamanie ze strony Drapera doprowadziło do tie-breaka.
Decydująca rozgrywka obfitowała w mini-przełamania, z których więcej zanotował Jack Draper. To pozwoliło mu na odniesienie zwycięstwa i awans do kolejnej rundy turnieju. Dla 24-letniego Brytyjczyka jest to ważne zwycięstwo, które potwierdza jego powrót do światowej czołówki. Było to jego pierwsze zwycięstwo nad Djokoviciem w karierze, po tym jak ostatnio mierzyli się ze sobą blisko pięć lat temu.
Dla Novaka Djokovicia oznacza to bolesne pożegnanie z turniejem. Serb, dzień po porażce w deblu, musiał uznać wyższość rywala w singlu, i to po niezwykle zaciętym pojedynku. Fani tenisa z pewnością będą jednak długo wspominać jego niezwykłą wymianę z początku trzeciej partii, która pokazuje jego niezłomnego ducha walki. Jak podkreślają obserwatorzy w mediach społecznościowych, w wieku 38 lat wciąż prezentuje poziom godny miana "GOAT" (najlepszego w historii).
Dla mieszkańców naszego regionu, sukcesy i porażki światowej klasy tenisistów, takich jak Novak Djoković, są zawsze interesującym tematem. Choć sam turniej odbywa się daleko, śledzenie losów zawodników, którzy często rywalizują z polskimi tenisistami, takich jak Hubert Hurkacz, pozwala nam lepiej zrozumieć dynamikę światowego tenisa i wspierać naszych rodaków na międzynarodowej arenie.