Victoria Jimenez Kasintseva, która kilka dni temu sprawiła niespodziankę w Meridzie, eliminując Magdę Linette, kontynuuje swoją dobrą passę. Zawodniczka z Andory, mimo konieczności przejścia przez kwalifikacje do turnieju WTA 500 w Indian Wells, pokonała najwyżej rozstawioną rywalkę, otwierając sobie drogę do głównej drabinki.
Kasintseva, po zwycięstwie nad Linette w Meksyku, przeniosła się do Kalifornii. Tam, z uwagi na swoją pozycję w rankingu, musiała walczyć o awans w eliminacjach. Po zaciętym, trzysetowym pojedynku z Włoszką Lucrezią Stefanini, awansowała do decydującej rundy kwalifikacji.
W niej zmierzyła się z Brytyjką Katie Boulter, faworytką tego etapu i zwyciężczynią turnieju WTA 250 w Ostrawie sprzed miesiąca. Mimo początkowych trudności i przegranego pierwszego seta 2:6, Kasintseva zdołała odwrócić losy meczu. Drugą partię wygrała 7:5, a w decydującym secie dominowała, pokonując rozstawioną z numerem 1 rywalkę 6:2.
Całe spotkanie trwało 117 minut i zakończyło się awansem reprezentantki Andory do turnieju głównego. Katie Boulter musi teraz liczyć na szczęśliwy zbieg okoliczności w postaci wycofania się którejś z zawodniczek z turnieju głównego, aby uzyskać status tzw. "szczęśliwej przegranej". Podobna sytuacja spotkała już Dalmę Galfi.
Informacja o kolejnych sukcesach młodej tenisistki jest z pewnością interesująca dla polskich kibiców, zwłaszcza po tym, jak wyeliminowała ona naszą reprezentantkę. Sukcesy poza granicami kraju pokazują, jak dynamicznie rozwija się światowy tenis i jakie niespodzianki mogą nas czekać na największych imprezach.
Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, Victoria Jimenez Kasintseva, dzięki swoim ostatnim występom, znacząco poprawiła swoją pozycję w światowym rankingu WTA, zbliżając się do pierwszej setki najlepszych tenisistek.