Industria Kielce odniosła historyczne zwycięstwo, pokonując na wyjeździe Füchse Berlin, lidera grupy A Ligi Mistrzów i aktualnego mistrza Niemiec. Po zaciętym meczu, pełnym zwrotów akcji, kielczanie zwyciężyli 33:31, po raz pierwszy w tym sezonie pokonując „Lisy” na ich własnym parkiecie.
Ważne zwycięstwo w kontekście walki o wyższe miejsce w grupie
Choć stawka tego spotkania nie była tak wysoka jak przed rokiem, kiedy to ważyły się losy ćwierćfinału Ligi Mistrzów, to dla Industrii Kielce było to kluczowe starcie w kontekście walki o jak najwyższe miejsce premiujące do dalszych gier. Kielczanie, mając już zapewniony udział w fazie play-off, walczyli o pozycję wyższą niż szósta, a kolejne mecze z Sportingiem Lizbona i Kolstad będą miały decydujące znaczenie.
Powtórka z rozrywki, ale z innym zakończeniem
Przypomnijmy, że jedenaście miesięcy temu w identycznym starciu w Berlinie, Industria przegrała sześcioma bramkami, będąc skazana na porażkę już przed pierwszym gwizdkiem. Wówczas Mathiase Gidsela, uznawanego za najlepszego piłkarza ręcznego świata, trudno było zatrzymać. Choć i tym razem Duńczyk stanowił ogromne zagrożenie, zdobywając 10 bramek, kielczanie pokazali zupełnie inną determinację.
Od początku meczu Industria grała skutecznie, notując przechwyty i kontry, co pozwoliło jej szybko odskoczyć na 6:3. Mimo prób odrobienia strat przez Gidsela, zespół Tałanta Dujszebajewa wykazywał się wszechstronnością w ataku, a skuteczne akcje kończyli m.in. Szymon Sićko i Daniel Dujszebajew. Po pierwszej połowie, mimo gry pasywnej i osłabienia, Industria prowadziła 15:13.
Dramatyczna końcówka i historyczne zwycięstwo
Po przerwie gra toczyła się pod dyktando Industrii, która na kwadrans przed końcem spotkania utrzymywała czterobramkową przewagę. Kluczowy okazał się jednak okres gry w osłabieniu po karze dla Maquedy, kiedy to Niemcy wyrównali stan meczu na 25:25. W końcówce spotkania obie drużyny grały bramka za bramkę, a losy zwycięstwa ważyły się do ostatnich sekund. Mimo kontuzji Alexa Dujszebajewa w kluczowym momencie, Industria zdołała utrzymać prowadzenie. Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, decydujące trafienia zanotowali Michał Olejniczak i Daniel Dujszebajew, pieczętując tym samym sensacyjne zwycięstwo.
Redakcja poleca.to donosi, że Füchse Berlin po raz pierwszy w tym sezonie Ligi Mistrzów przegrało u siebie, a Industria Kielce udowodniła, że potrafi rywalizować z najlepszymi na świecie, nawet na ich terenie.
Szczegółowe wyniki:
Füchse Berlin - Industria Kielce 31:33 (13:15)
Fuchse: Milosavljev (4/18), Ludwig (8/27) – Gidsel 10, Grondahl 9, Lichtlein 5, Prantner 2, Arino 2, Marsenić 2, Andersson 1.
Industria: Ferlin (10/40), Cordalija (0/1) – Sićko 6, A. Dujszebajew 4, D. Dujszebajew 4, Olejniczak 3, Monar 3, Jarosiewicz 3, Kounkoud 2, Karaliok 2, Vlah 2, Nahi 2, Maqueda 1, Moryto 1.