Indykpol AZS Olsztyn potwierdza status rewelacji sezonu PlusLigi, pokonując PGE GiEK Skrę Bełchatów 3:1 w hali Urania. Podopieczni Daniela Plińskiego, legendy polskiej siatkówki, zaprezentowali imponującą formę, umacniając swoją pozycję w tabeli i sprawiając, że rywale wciąż muszą drżeć o udział w fazie play-off.
Początek spotkania należał do gospodarzy, którzy szybko odzyskali do składu swojego atakującego, Arthura Szwarca. Kanadyjczyk z polskimi korzeniami zdobył sześć punktów w pierwszej partii, która zakończyła się zwycięstwem Olsztynian 25:23. Jednak w drugim secie role się odwróciły. Olsztynianie popełnili dziewięć błędów zagrywkowych, co wykorzystał Alan Souza. Brazylijczyk, mimo wcześniejszych problemów zdrowotnych, poprowadził Skrę do wygranej 25:19.
Trzecia odsłona to jednak dominacja ofensywy Indykpolu AZS. Do świetnie dysponowanego Szwarca dołączyli Moritz Karlitzek i Paweł Halaba, a cały zespół osiągnął w ataku skuteczność na poziomie 73 procent. Z problemami z przyjęciem po stronie Bełchatowian, gospodarze wygrali 25:21. W czwartym secie Indykpol AZS przypieczętował zwycięstwo. Kluczowe okazały się zagrywki Karlitzka i Halaby, który zakończył mecz z czterema asami serwisowymi. Mimo prób trenera Skry, Krzysztofa Stelmacha, nic nie było w stanie zatrzymać rozpędzonych gospodarzy, którzy wygrali 25:22, zdobywając komplet punktów.
Nagroda MVP meczu powędrowała do Pawła Halaby, który zanotował 17 punktów przy znakomitej skuteczności ataku wynoszącej 68 procent. Dzięki tej wygranej Indykpol AZS Olsztyn przeskoczył w tabeli Asseco Resovię Rzeszów, awansując na czwarte miejsce. PGE GiEK Skra Bełchatów pozostaje na ósmej pozycji i wciąż nie ma pewności gry w play-offach, mając zaledwie trzy punkty przewagi nad dziewiątą ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle, przy rozegranym o mecz mniej.
Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, zwycięstwo Indykpolu AZS Olsztyn ma znaczący wpływ na układ sił w czołówce PlusLigi. Dla mieszkańców Olsztyna to kolejny powód do dumy i potwierdzenie, że ich drużyna jest w stanie walczyć z najlepszymi w kraju. Awans na czwarte miejsce w tabeli zwiększa szanse na korzystniejszy rozkład gier w fazie play-off, co może być kluczowe w walce o medale.