Drużyna Aluron CMC Warty Zawiercie pod wodzą trenera Michała Winiarskiego prezentuje formę, która budzi podziw w całej siatkarskiej Europie. Od początku stycznia zespół pozostaje niepokonany, a jego aspiracje sięgają nie tylko krajowego mistrzostwa, ale i triumfu w Lidze Mistrzów. Eksperci wskazują na znaczący rozwój niemal wszystkich zawodników, a szczególnie podkreślają przemianę jednego z graczy, który nie znalazł miejsca w kadrze narodowej na ostatnie mistrzostwa świata.
Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, Warta Zawiercie notuje imponujący bilans w bieżącym roku: 11 meczów, 10 zwycięstw i zaledwie cztery stracone sety. Zespół stał się prawdziwą maszyną do wygrywania, a jedynym zespołem, który zdołał urwać im punkt, była Energa Trefl Gdańsk, choć i tak przegrała spotkanie. Wysoki i stabilny poziom gry prezentowany przez zawiercian jest w tym sezonie rzadkością w PlusLidze.
Trener Michał Winiarski zbiera zasłużone gratulacje za realizację kolejnych celów. Drużyna jest już w ćwierćfinale Ligi Mistrzów, a co więcej, po raz pierwszy w historii wygrała fazę zasadniczą PlusLigi, zapewniając sobie pierwsze miejsce. Winiarski zapisał się również w historii jako pierwszy polski trener od 11 lat, który doprowadził drużynę do takiego sukcesu w krajowych rozgrywkach.
Wysokie uznanie dla zespołu wyraził Jakub Bednaruk, ekspert Polsatu Sport. W programie "Polsat SiatCast" podkreślił wszechobecny "pomysł i progres" w grze zawiercian. Szczególnie zwrócił uwagę na świetną dyspozycję Bartłomieja Bołądzia, atakującego, którego sezon początkowo nie układał się idealnie. 31-letni siatkarz, po problemach zdrowotnych, które uniemożliwiły mu udział w mistrzostwach świata na Filipinach (gdzie trener Nikola Grbić postawił na Bartosza Kurka i Kewina Sasaka), odzyskał znakomitą formę. Choć na pewien czas stracił miejsce w podstawowym składzie na rzecz Kyle'a Ensinga, obecnie ponownie jest kluczowym zawodnikiem, czego dowodem było wybranie go MVP meczu z Indykpolem AZS Olsztyn i znalezienie się w najlepszej szóstce kolejki PlusLigi.
Bednaruk komplementował strategię Winiarskiego, polegającą na wprowadzaniu dwóch atakujących. "Bołądź, który grał słabo pół sezonu, jest rewelacyjny. Z Ensingiem grają świetnie inną siatkówkę, z Bołądziem świetnie inną siatkówkę" - ocenił ekspert. Podkreślił również znakomitą formę innych graczy, takich jak rozgrywający Miguel Tavares, uznany za najlepszego w lidze, czy kapitan Mateusz Bieniek, który może być najlepszym środkowym na świecie. Jakub Popiwczak i Jakub Czerwiński również zaznaczyli swoją obecność pozytywnym rozwojem gry.
Taka forma Warty stawia ją w roli głównego faworyta do wygrania zarówno PlusLigi, jak i Ligi Mistrzów. W poprzednim sezonie zespół zdobył wicemistrzostwo Polski oraz przegrał finały Pucharu Polski i Ligi Mistrzów. Choć nie awansował do turnieju finałowego Pucharu Polski w tym roku, ma szansę zrekompensować te niepowodzenia w najważniejszych rozgrywkach. Jak podkreślił Bednaruk, "Na dzisiaj to zespół do wygrania polskiej ligi i Final Four, wygrania Ligi Mistrzów, bo grają naprawdę fantastyczną siatkówkę".
Przed Wartą jeszcze dwa mecze fazy zasadniczej PlusLigi, w tym piątkowy hit w Lublinie z Bogdanką LUK Lublin. Następnie, 24 marca, drużyna powróci do rozgrywek Ligi Mistrzów, mierząc się w pierwszym ćwierćfinale z włoską Cucine Lube Civitanova.
Ta forma zespołu z Zawiercia jest doskonałym przykładem tego, jak dobrze zaplanowana praca trenera i zawodników może przynieść spektakularne efekty. Sukcesy Warty Zawiercie pokazują, że polska liga siatkarska stoi na bardzo wysokim poziomie i potrafi wychowywać talenty, które z powodzeniem rywalizują na arenie międzynarodowej. Dla mieszkańców regionu to powód do dumy i nadziei na kolejne sukcesy ich lokalnej drużyny.