Poleca.to
Sport

Siatkarze Projektu Warszawa pod ścianą w Lidze Mistrzów. Kluczowy mecz we Włoszech!

Siatkarze PGE Projektu Warszawa staną dziś przed kluczowym wyzwaniem w Lidze Mistrzów. Po porażce u siebie, warszawianie muszą wygrać na wyjeździe z Itas Trentino, aby awansować do ćwierćfinału. Rywal również ma swoje problemy, co może być szansą dla Polaków.

Wsparcie AI. Ten materiał został opracowany przy wsparciu narzędzi sztucznej inteligencji, a następnie zweryfikowany i zatwierdzony przez redakcję poleca.to.
Siatkarze Projektu Warszawa pod ścianą w Lidze Mistrzów. Kluczowy mecz we Włoszech!

PGE Projekt Warszawa staje przed niezwykle trudnym zadaniem w Lidze Mistrzów siatkarzy. Po tym, jak przed tygodniem nie zdołali wykorzystać atutu własnego boiska, droga do ćwierćfinału prowadzi już tylko przez zwycięstwo na wyjeździe. Dodatkowo, niedawna, frustrująca porażka z Bogdanką LUK Lublin w PlusLidze, gdzie zespół przegrał 1:3, z pewnością nie poprawiła nastrojów. Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, szansą dla warszawian może być jednak fakt, że ich rywal, włoski Itas Trentino, również zmaga się z problemami.

Frustracja wśród siatkarzy PGE Projektu Warszawa była wyraźnie widoczna po niedzielnej porażce z mistrzami Polski. Środkowy Jakub Kochanowski po jednej z akcji nie ukrywał swojej złości, odbijając piłkę pod sufit. Rozgrywający Jan Firlej wprost mówił o frustracji po meczu, przyznając: "Nie wiem, to bardzo frustrujące, ciężko coś powiedzieć. Gramy wszyscy na dobrym poziomie i nagle gra się jakoś zapada, nie wiedzieć czemu. Akurat w tym meczu sami robiliśmy sobie bardziej krzywdę niż Lublin nam".

Aby uniknąć podobnych emocji dzisiaj, siatkarze z Warszawy muszą opanować swoje wahania formy. Potrafią wygrać seta w imponującym stylu, by w następnym przegrać go wyraźnie 12:25. Podobne sinusoidy formy można było zaobserwować w pierwszym meczu z Itasem Trentino. Po fatalnym początku i przegranym 11:25 secie, drużyna zdołała się podnieść i doprowadzić do tie-breaka, w którym jednak lepsi okazali się Włosi.

Itas Trentino, mimo zwycięstwa w Warszawie, również nie jest w najlepszej sytuacji. Tuż po tym sukcesie, drużyna prowadzona przez Marcelo Mendeza przegrała na własnym parkiecie z Cucine Lube Civitanova, rozpoczynając fazę play-off włoskiej SuperLegi od porażki. To stawia ich w trudniejszej pozycji przed kolejnymi spotkaniami. Dodatkowo, zespół na dobre stracił swoją największą gwiazdę, Alessandro Michieletto, który najprawdopodobniej nie zagra już do końca sezonu. Jak poinformował dyrektor klubu Bruno Da Re, siatkarz może wykonywać codzienne czynności, ale gra w siatkówkę jest obecnie "absolutnie niemożliwa".

W składzie PGE Projektu Warszawa do dyspozycji trenera Kamila Nalepki i Bartosza Kaczmarka jest pełna kadra, choć Jakub Kochanowski wciąż wraca do optymalnej formy po kontuzji. Kluczowa dla ofensywy zespołu będzie dyspozycja Bartosza Bednorza, który w pierwszym meczu z Trentino zdobył 15 punktów i jest liderem ofensywnym drużyny. Warto również zwrócić uwagę na Bartosza Gomułkę, który ostatnio prezentuje lepszą formę niż Linus Weber, mimo że Niemiec pokazał się z dobrej strony w pierwszym spotkaniu z włoskim zespołem. Itas Trentino dysponuje jednak własnym asem w rękawie w osobie Theo Faure, który w Warszawie zdobył 22 punkty i zanotował pięć asów serwisowych.

Jeśli PGE Projekt Warszawa poradzi sobie z przyjęciem zagrywki rywali, ich szanse na zwycięstwo znacznie wzrosną. Obie drużyny przystępują do tego kluczowego starcia w trudnym dla siebie momencie. "Musimy zagrać znacznie równiej, bo w meczu z Trentino też mieliśmy wzloty i upadki. Musimy ustabilizować grę i to jak najszybciej. Mecze pokazują, że nie brakuje nam umiejętności i forma jest. Ale dla mnie to jest nie do zrozumienia, że jest aż tak zmienna. Mam nadzieję, że wyciągniemy wnioski i powalczymy o awans do ćwierćfinału" - przekonuje Jan Firlej.

PGE Projekt Warszawa dotychczas tylko raz w historii dotarł do ćwierćfinału Ligi Mistrzów, miało to miejsce w poprzednim sezonie. Wówczas zespół był bliski awansu do turnieju Final Four, ale odpadł po dwumeczu z Halkbankiem Ankara, decydująca okazała się porażka w tzw. złotym secie.

Aby wyeliminować Trentino, warszawianie muszą dziś wygrać we Włoszech. W przypadku zwycięstwa 3:2, o awansie do ćwierćfinału zadecyduje złoty set. Początek spotkania zaplanowano na godzinę 20:30. Transmisja dostępna będzie w Polsacie Sport 1 i Polsacie Sport Extra 2, a relacja tekstowa w Interia Sport.

Warto odnotować, że w czołowej ósemce Ligi Mistrzów są już dwa polskie zespoły: Aluron CMC Warta Zawiercie i Bogdanka LUK Lublin. Jutro o awans powalczy Asseco Resovia Rzeszów.

Udostępnij:

Powiązane wiadomości