Sebastian Szymański, reprezentant Polski, zaliczył spektakularny występ w francuskiej Ligue 1, stając się bohaterem swojej drużyny Stade Rennes w zaledwie siedem minut. Jego wkład w mecz z OGC Nice był nieoceniony – najpierw zanotował kluczowe podanie otwierające drogę do bramki, a następnie sam wpisał się na listę strzelców, podwyższając prowadzenie swojej drużyny na 0:2. Dla 26-letniego pomocnika jest to pierwszy gol w barwach wicemistrzów świata, co stanowi ważny kamień milowy w jego karierze we Francji.
Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, Szymański od stycznia ubiegłego roku jest zawodnikiem Stade Rennes, po transferze z tureckiego Fenerbahce za kwotę 9,5 miliona euro. Polak szybko odnalazł się w nowych realiach francuskiej ligi. W niedzielnym spotkaniu 25. kolejki Ligue 1, wychodząc w podstawowym składzie na wyjazdowy mecz z OGC Nice, potwierdził swoją dobrą formę. Już w 13. minucie gry posłał precyzyjne podanie do Valentina Rongiera, który otworzył wynik spotkania. Siedem minut później, w 20. minucie, Szymański sam podwyższył prowadzenie, zdobywając swoją premierową bramkę w lidze po strzale z dystansu, który po rykoszecie zmylił bramkarza rywali. Jest to jego pierwszy gol w siódmym występie w Ligue 1, a do swojego dorobku dodał również dwie asysty.
Choć gospodarze zdołali zdobyć kontaktowego gola w kolejnych minutach, trafienie nie zostało uznane po analizie VAR, która wykazała zagranie ręką jednego z zawodników OGC Nice. Dodatkowo, w 36. minucie Stade Rennes miało szansę na podwyższenie prowadzenia, jednak Lapaul nie wykorzystał rzutu karnego. Mecz nadal trwa, a jego aktualny wynik można śledzić pod wskazanym linkiem.
Dobra dyspozycja Sebastiana Szymańskiego z pewnością cieszy selekcjonera reprezentacji Polski, Jana Urbana, zwłaszcza w kontekście zbliżających się baraży o awans do finałów Mistrzostw Świata. Już 26 marca biało-czerwoni zmierzą się z Albanią na PGE Narodowym, a w przypadku zwycięstwa, pięć dni później powalczą o awans z triumfatorem pary Ukraina – Szwecja.
Lokalny kontekst: Występy takich zawodników jak Sebastian Szymański w czołowych ligach europejskich zawsze budzą duże zainteresowanie wśród polskich kibiców. Śledzenie ich formy jest kluczowe nie tylko dla reprezentacji, ale także pokazuje potencjał polskich piłkarzy na arenie międzynarodowej. Sukcesy indywidualne naszych graczy mogą inspirować młodych adeptów futbolu w naszym regionie i zachęcać ich do podążania śladami swoich idoli.