Poleca.to
Sport

Skandaliczne słowa prezesa paraolimpijskiego: Rosyjscy żołnierze na igrzyskach? "Nie ma znaczenia, co robili"

Prezes Międzynarodowego Komitetu Paralimpijskiego Andrew Parsons zasugerował, że rosyjscy żołnierze, nawet ci walczący na Ukrainie, mogliby wziąć udział w przyszłych igrzyskach. "Nie ma dla nas znaczenia, co zrobili na polu walki", stwierdził, wywołując oburzenie.

Wsparcie AI. Ten materiał został opracowany przy wsparciu narzędzi sztucznej inteligencji, a następnie zweryfikowany i zatwierdzony przez redakcję poleca.to.
Skandaliczne słowa prezesa paraolimpijskiego: Rosyjscy żołnierze na igrzyskach? "Nie ma znaczenia, co robili"

Międzynarodowy Komitet Paralimpijski (IPC) podjął kontrowersyjną decyzję o zezwoleniu rosyjskim i białoruskim sportowcom na udział w nadchodzących igrzyskach paraolimpijskich pod własnymi flagami i z hymnem narodowym. Decyzja ta wywołała falę sprzeciwu, jednak została podtrzymana przez władze IPC.

Jednak prawdziwe kontrowersje wzbudziły słowa prezydenta IPC, Andrew Parsonsa, który zasugerował, że rosyjscy żołnierze, nawet ci biorący udział w wojnie na Ukrainie, mogliby wziąć udział w przyszłych edycjach igrzysk. Parsons stwierdził, że wiele krajów rekrutuje sportowców z sił zbrojnych, a ruch paraolimpijski oferuje szansę na reintegrację osób rannych na wojnie ze społeczeństwem poprzez sport.

Prezydent IPC z kuriozalną wypowiedzią ws. rosyjskich żołnierzy. "Nie ma znaczenia, co zrobili na polu walki"

„Wiele krajów rekrutuje sportowców z sił zbrojnych, więc jeśli Rosja to zrobi, nie będzie jedyna. [...] Nasz ruch rozpoczął się po II wojnie światowej. [...] Ruch paraolimpijski oferuje więc możliwość po wojnie. Jesteśmy przeciwni wszelkim wojnom, wszelkim konfliktom, ale oferujemy szansę na reintegrację tych, którzy zostali ranni na wojnie, ze społeczeństwem poprzez sport. Nie ma dla nas znaczenia, co zrobili w przeszłości na polu walki. Oczywiście zbrodnie wojenne to co innego, ale my oferujemy w ramach ruchu drugą szansę” - powiedział Andrew Parsons, cytowany przez portal „BBC”.

Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, słowa te brzmią absurdalnie w obliczu działań rosyjskich żołnierzy na Ukrainie i są naocznym dowodem postępującej zmiany narracji względem Rosji i Białorusi w świecie sportu.

Udostępnij:

Powiązane wiadomości