
Nieubłaganie zbliża się smutny moment dla wszystkich polskich kibiców, czyli koniec kariery Kamila Stocha. Legendarny zawodnik wciąż jednak się nie poddaje i chce pożegnać się z ukochaną dyscypliną w godny sposób. "Rakieta z Zębu" sporo radości swoim sympatykom dała zwłaszcza podczas weekendu w Lahti. 6 marca zakończyło się prawie trzyletnie wyczekiwanie. 38-latek, zajmując miejsce w czołowej dziesiątce, oficjalnie dołączył do elitarnego klubu. Znajduje się w nim zaledwie czterech skoczków.

Kamil Stoch kończy już powoli "pożegnalny tour" w Pucharze Świata. Sportowiec urodzony w Zakopanem może i nie osiąga spektakularnych wyników, ale za to wciąż jest jednym z czołowych polskich zawodników. Najlepszy na to dowód otrzymaliśmy zaledwie kilka dni temu. Skoczek urodzony w Zakopanem błysnął tuż po igrzyskach olimpijskich, meldując się w Lahti w TOP 10. Początkowo 38-latek był zawiedziony, bo plasował się na jedenastej lokacie. Dyskwalifikacja Domena Prevca sprawiła jednak, że zaliczył delikatny awans.
W kraju nad Wisłą rozpoczęła się euforia. Na tego typu sceny fani tejże dyscypliny czekali ponad tysiąc dni, od kwietnia 2023. Kamil Stoch znalazł się wtedy na dziesiątym miejscu w Planicy. Co ciekawe, konkurs też składał się z jednej serii, podobnie jak w Lahti. Po tak długim oczekiwaniu było się więc z czego cieszyć, ale sam sportowiec zachowywał spokój. "Fizycznie nie czuję się zbyt dobrze, ale skoki były dzisiaj okej. To nie było nic innego, niż to co, co skaczę przez całą zimę. Różnił się tylko wynik, co jest dla mnie zaskoczeniem, a nie czymś normalnym" - mówił dla "skijumping.pl".
Pokonali Tomasiaka i Stocha. To koniec. Przykry finał alkoholowego wyskoku
Kamil Stoch może odetchnąć z ulgą. Zrobił to tuż przed końcem kariery
Adam Bucholz ze wspomnianej redakcji zaprezentował tego samego dnia ranking zawodników z największą liczbą pucharowych TOP 10 w karierze. Trzykrotny mistrz olimpijski co prawda w nim nie awansował, lecz za to dołączył do elitarnego "klubu 200". Poza nim tę wyjątkową barierę przekroczyli tylko Janne Ahonen, Stefan Kraft oraz Noriaki Kasai. Zaledwie dwóch lokat w czołowej dziesiątce zabrakło Adamowi Małyszowi. "Miałby z 300 gdyby skakał dłużej, a w jego czasach było tyle konkursów co obecnie" - zauważył Rafał, jeden z komentujących.
RozwińDo końca obecnie trwającej kampanii pozostało kilka pucharowych przystanków. Kto wie, czy Kamil Stoch jeszcze nie wyśrubuje swojego wyniku. W ten weekend czołówka zawita do Oslo. Tekstowe relacje na żywo ze zmagań w Interia Sport.
Zawodnicy mający co najmniej 200 miejsc w TOP 10 w Pucharze Świata:
1. Janne Ahonen (Finlandia) - 248
2. Stefan Kraft (Austria) - 242
3. Noriaki Kasai (Japonia) - 213
4. Kamil Stoch (Polska) - 200
Zobacz również:
Skoki Narciarskie Finał alkoholowego incydentu. Trener skoczków stracił posadę, jest oficjalny komunikat
Natalia Kapustka- Tomasiak pod lupą, Niemcy reagują. Ogłaszają: Zupełna nowość
- Pokonali Tomasiaka i Stocha. Ale to koniec. Przykry finał alkoholowego wyskoku
- Wstrząs w PZN i głośne odejście, teraz takie wieści. On ma zastąpić Horngachera



Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd? Napisz do nasDołącz do nasPuchar ŚwiataKamil StochPŚ w Lahti