Komisja Ligi Ekstraklasy zdecydowała o nałożeniu kary trzech meczów dyskwalifikacji na Łukasza Podolskiego. Niemiecki piłkarz Górnika Zabrze został ukarany za niesportowe zachowanie podczas spotkania 25. kolejki ligowych zmagań.
W doliczonym czasie gry, bez kontaktu z piłką, 40-letni zawodnik uderzył pięścią w brzuch Michaela Ameyawa z Rakowa Częstochowa. Incydent ten skutkował natychmiastowym pokazaniem czerwonej kartki, co już w trakcie meczu zapowiadało surowe konsekwencje. Podolski wszedł na boisko w 90. minucie, a czerwony kartonik zobaczył po zaledwie 160 sekundach gry, co czyni to najszybszym wykluczeniem w obecnym sezonie.
Mimo zwycięstwa Górnika Zabrze nad Rakowem Częstochowa (3:1), incydent z udziałem doświadczonego gracza pozostawił niesmak. Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, Komisja Ligi nie zamierzała zignorować tego zdarzenia.
Sam Ameyaw po meczu relacjonował: "To była walka boiskowa, ja chciałem go wyblokować. Rzeczywiście trafiłem go w twarz, ale nieumyślnie. Chwilę później uderzył mnie pięścią. Nie wiem, z jakiego powodu." Powtórki telewizyjne potwierdziły, że Ameyaw faktycznie spowodował upadek Podolskiego chwilę wcześniej, a następnie próbował go przeprosić, jednak spotkał się z agresywną reakcją.
Trzy mecze zawieszenia oznaczają, że Łukasz Podolski nie pojawi się na murawie w nadchodzących spotkaniach z Widzewem Łódź, Cracovią oraz Legią Warszawa. Dwa z tych meczów Górnik rozegra na wyjeździe, a jedno spotkanie, przeciwko krakowskiej drużynie, odbędzie się w Zabrzu.
Zachowanie Podolskiego, mimo jego bogatej kariery, budzi kontrowersje wśród kibiców i ekspertów. Decyzja Komisji Ligi podkreśla, że zasady fair play obowiązują wszystkich graczy, niezależnie od ich statusu czy wieku. Dla kibiców Górnika Zabrze oznacza to osłabienie drużyny w kluczowym momencie sezonu.