FC Barcelona przeżywa w tym sezonie prawdziwy rollercoaster związany z kontuzjami swoich kluczowych zawodników. Po ostatnich zmaganiach zdrowotnych, pojawiły się jednak optymistyczne sygnały dotyczące powrotu jednego z ważnych graczy do formy. Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, Gavi robi znaczące postępy w rehabilitacji i wkrótce będzie mógł wesprzeć Roberta Lewandowskiego.
Kataloński klub zmagał się w bieżących rozgrywkach z licznymi problemami zdrowotnymi dotykającymi zawodników na różnych pozycjach. Pod koniec lutego pojawiła się kolejna zła wiadomość – urazu doznał Frenkie de Jong, którego nieobecność może potrwać nawet miesiąc. W tym samym czasie pojawiły się jednak pozytywne wieści dotyczące Gaviego.
Hiszpański pomocnik, po wielomiesięcznej przerwie spowodowanej uszkodzeniem kolana i konieczną operacją, wrócił do treningów z zespołem 20 lutego. Według informacji podanych przez M. Carmen Torres z dziennika „Marca”, zawodnik czyni szybkie postępy, a jego powrót na boisko jest planowany przed marcową przerwą reprezentacyjną. Najbardziej prawdopodobne terminy to 15 lub 22 marca, kiedy to FC Barcelona zmierzy się kolejno z Sevillą i Rayo Vallecano.
Choć z pewnością nie należy spodziewać się pełnego wymiaru gry Gaviego od pierwszych minut, nawet krótki występ będzie cennym wzmocnieniem dla drużyny. Należy jednak pamiętać, że plany mogą ulec zmianie w przypadku ryzyka nawrotu kontuzji. Mimo to, zawodnik wykazuje ogromne zaangażowanie, trenując nawet w dni wolne, co skłania sztab szkoleniowy do pewnego hamowania jego zapału.
Zanim jednak Gavi wróci do gry, FC Barcelona rozegra dwa niezwykle ważne spotkania. 28 lutego drużyna zmierzy się z Villarrealem w rozgrywkach ligowych, a 3 marca czeka ją rewanżowy mecz półfinału Pucharu Króla przeciwko Atletico Madryt. Po porażce 0:4 w pierwszym spotkaniu, nadzieja na awans wciąż pozostaje.
Dla mieszkańców naszego regionu, śledzących losy FC Barcelony, powrót Gaviego jest z pewnością dobrą wiadomością. Jego obecność na boisku może wpłynąć na lepszą grę całej drużyny, a co za tym idzie, na emocje związane z oglądaniem meczów ulubionego klubu.