Reprezentacja Polski stoi przed szansą awansu na zbliżające się mistrzostwa świata. Kluczowe mecze barażowe odbędą się już za 19 dni. Tymczasem jeden z potencjalnych rywali "Biało-Czerwonych" podjął ważną decyzję dotyczącą swojej przyszłości, niezależnie od wyniku potencjalnego starcia z Polską.
Droga do mundialu jest wciąż otwarta, ale wymaga od naszej kadry zwycięstwa w dwóch spotkaniach barażowych. Pierwszym rywalem, 26 marca na PGE Narodowym w Warszawie, będzie Albania. W przypadku wygranej, Polska zmierzy się w finale z lepszym zespołem z pary Szwecja – Ukraina. Mecz finałowy odbędzie się poza granicami kraju, a nasi potencjalni przeciwnicy swoje mecze rozegrają w Walencji (Ukraina) i Solnej pod Sztokholmem (Szwecja).
Decyzje dotyczące przyszłości selekcjonerów często zapadają po kluczowych eliminacjach. Jednak szwedzki związek piłki nożnej postanowił postąpić inaczej. Już przed startem baraży ogłoszono przedłużenie kontraktu z dotychczasowym trenerem.
Szwedzi stawiają na stabilność przed barażami o Mundial
Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, w czwartek oficjalnie poinformowano o przedłużeniu umowy z Grahamem Potterem, selekcjonerem reprezentacji Szwecji. Anglik ma prowadzić drużynę narodową do 2030 roku, co oznacza, że jego misja potrwa co najmniej do kolejnych mistrzostw świata.
„To dla mnie wielki dzień i fantastyczna okazja, by zrobić coś ważnego w przyszłości. Szwecja to kraj piłkarski, z bogatą historią i drużynami, które grały na mistrzostwach i tam rywalizowały. Chcemy do nich nawiązać” – powiedział Graham Potter, wyrażając zadowolenie z prolongaty kontraktu.
Były szkoleniowiec takich klubów jak Chelsea czy West Ham United objął reprezentację Szwecji w październiku ubiegłego roku. Do tej pory poprowadził zespół w zaledwie dwóch spotkaniach. Debiut zakończył się porażką 1:4 ze Szwajcarią, a kolejne spotkanie zremisowano 1:1 ze Słowenią. Pomimo początkowych wyników, władze szwedzkiej federacji zdecydowały się na długoterminową współpracę, niezależnie od końcowego rezultatu baraży.
Ta decyzja Szwedów, niezależnie od tego, czy ich reprezentacja zmierzy się z Polską w finale baraży, pokazuje ich strategię opartą na długofalowym budowaniu zespołu. Dla polskiej kadry oznacza to potencjalnie spotkanie z ustabilizowanym przeciwnikiem, którego przyszłość trenerska jest już zapewniona. Mieszkańcy Polski, śledzący losy naszej reprezentacji, z pewnością będą z uwagą obserwować, jak ta decyzja wpłynie na dyspozycję Szwedów w kluczowych meczach.