Zbliżający się finałowy weekend Pucharu Świata w Planicy będzie nie tylko okazją do pożegnania z karierą legendarnego Kamila Stocha, ale także momentem symbolicznym dla niemieckich skoków narciarskich. Z rolą trenera kadry Niemiec pożegna się Stefan Horngacher, Austriak, który prowadził naszych zachodnich sąsiadów od 2019 roku, odnosząc z nimi znaczące sukcesy. Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, poszukiwania jego następcy dobiegają końca, a istotne wskazówki w tej sprawie przekazał były szkoleniowiec biało-czerwonych, Thomas Thurnbichler.
Sezon 2023/2024 nie był pasmem sukcesów dla niemieckiej drużyny. Poza złotym medalem olimpijskim Philippa Raimunda, zabrakło większych osiągnięć, a zarówno Turniej Czterech Skoczni, jak i Mistrzostwa Świata w Lotach Narciarskich zakończyły się rozczarowaniem dla gospodarzy.
Spekulacje dotyczące nowego szkoleniowca kadry naszych zachodnich sąsiadów trwały od dłuższego czasu. Wśród potencjalnych kandydatów wymieniano m.in. Alexandra Stoeckla czy Grzegorza Sobczyka. Swoje zdanie na ten temat wyraził również Thomas Thurnbichler, który obecnie pracuje z niemiecką kadrą B. Jak sam przyznał w rozmowie z TVP Sport, czuje się dobrze w obecnym miejscu i docenia możliwość spędzania większej ilości czasu z rodziną, co skutecznie zakończyło spekulacje na temat jego powrotu na stanowisko trenera głównej kadry.
Thurnbichler zdradził również, że wybór następcy Stefana Horngachera został już dokonany i oficjalne ogłoszenie nastąpi w odpowiednim czasie. "Na ten moment mogę powiedzieć, że następca Stefana został już wybrany. Zostanie on ogłoszony w swoim czasie" – powiedział były polski szkoleniowiec.
Nie zabrakło również komentarza na temat Kacpra Tomasiaka, który bez wątpienia jest jedną z największych rewelacji obecnego sezonu. 19-latek, mimo braku miejsc na podium Pucharu Świata, zdobył trzy medale igrzysk olimpijskich. Thomas Thurnbichler przyznał, że jest pod wrażeniem formy młodego zawodnika i zwrócił uwagę na jego talent już podczas swojej pracy w Polsce. "Był na liście tych, których mógłbym zabrać do kadry, gdybym został w Polsce. Wtedy był jednak jeszcze bardzo młody, wciąż uczył się w szkole. To właśnie tam wykonano bardzo dobrą pracę, aby rozwinąć jego potencjał. Do tego należy wspomnieć jeszcze o Wojtku Toporze, bo jego wkład także był duży. Mówiłem mu już podczas wrześniowego Pucharu Kontynentalnego w Stams, że zimą nie będzie miał już Kacpra w kadrze B" – skomentował Thurnbichler.
Redakcja poleca.to przypomina, że finałowe zawody Pucharu Świata sezonu 2025/26 odbędą się w Planicy. Program obejmuje konkurs indywidualny w piątek, zawody drużynowe w sobotę oraz niedzielny konkurs dla najlepszej trzydziestki klasyfikacji generalnej.
Informacja ta, choć dotyczy niemieckiej kadry skoczków, jest istotna także dla mieszkańców naszego regionu. Wielu młodych talentów z Polski trenuje i rozwija się w podobnym systemie, a obserwowanie ścieżek kariery i decyzji podejmowanych przez trenerów takich jak Thurnbichler, może stanowić cenne lekcje i inspirację dla młodych polskich skoczków oraz ich otoczenia. Ponadto, sukcesy zawodników takich jak Kacper Tomasiak pokazują, że determinacja i odpowiednie wsparcie trenerskie mogą prowadzić do spektakularnych rezultatów, nawet bez wcześniejszych sukcesów w Pucharze Świata.