Kacper Tomasiak, trzykrotny medalista olimpijski, zabrał głos w sprawie kontrowersyjnej decyzji trenera Macieja Maciusiaka o odsunięciu go od startów w Pucharze Świata tuż przed igrzyskami olimpijskimi Mediolan-Cortina 2026. Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, skoczek podkreśla, że ten ruch okazał się kluczowy dla jego późniejszych sukcesów.
W nagraniu opublikowanym przez Ministerstwo Sportu i Turystyki, Tomasiak wyjaśnia, że decyzja o rezygnacji z dwóch weekendów Pucharu Świata była świadomym wyborem. "Przed samymi igrzyskami odpuściliśmy, w moim przypadku, dwa weekendy. Spędziliśmy ten czas na bardziej spokojnym treningu w Polsce, żeby też przetestować nowe rozwiązania, żeby wczuć się w nowy sprzęt, który mieliśmy i złapać spokój w tych skokach, żeby nie było szumu dookoła" – powiedział 19-latek. Podkreślił, że ten czas pozwolił mu na nabranie pewności siebie, co przełożyło się na wyniki w Predazzo.
Tomasiak podzielił się również swoimi odczuciami podczas samych igrzysk. Przyznał, że towarzyszył mu większy stres niż zazwyczaj, ale udało mu się go przekuć w "dodatkowy zastrzyk adrenaliny". "Ta moc była większa, a nie powodował on u mnie błędów w technice, jak to się często zdarza" – tłumaczył.
Skoczek wyjaśnił także, skąd brał się jego pozorny spokój po zdobyciu medali. "Jak adrenalina opada, to pojawia się duże zmęczenie. Wtedy nie mam za bardzo siły, żeby się tak cieszyć na zewnątrz. Bardziej w środku te emocje odczuwam" – zdradził.
W rozmowie z resortem sportu, Tomasiak otrzymał również informację o przyznaniu mu specjalnego stypendium sportowego. Będzie otrzymywał z ministerialnej kasy 15 427,26 zł miesięcznie, co daje ponad 370 tysięcy złotych rocznie. Medalista przekazał również olimpijski plastron z zawodów duetów, w których zdobył srebro z Pawłem Wąskiem, ministrowi Jakubowi Rutnickiemu.
Na koniec, z charakterystyczną dla siebie skromnością, zachęcił do uprawiania sportów zimowych. "Te skoki nie są wcale takie straszne, jak to często się wydaje. Nie trzeba być nie wiadomo kim, żeby skakać. Dzięki ciężkiej pracy można bardzo wiele osiągnąć" – zapewnił.
Obecnie Kacper Tomasiak przygotowuje się do mistrzostw świata juniorów, które odbędą się w dniach 4-8 marca. Z tego powodu nie weźmie udziału w konkursie lotów narciarskich w Bad Mitterndorf, gdzie Polskę reprezentować będą inni kadrowicze.
Decyzje trenera Maciusiaka, choć początkowo budziły kontrowersje, jak widać, przyniosły zamierzone efekty, czego dowodem są liczne sukcesy medalowe Kacpra Tomasiaka na igrzyskach. Dla mieszkańców naszego regionu, historie takie jak ta pokazują, jak ważne jest strategiczne planowanie i zaufanie do sztabu szkoleniowego, nawet w obliczu nieprzewidzianych okoliczności. Sukcesy naszych sportowców napawają dumą i inspirują kolejne pokolenia do aktywnego trybu życia.