Poleca.to
Sport

Tomasiak po zawodach w Lahti: "Liczyłem na troszeczkę lepszy wynik"

Kacper Tomasiak zajął 24. miejsce w zawodach Pucharu Świata w Lahti, przyznając, że liczył na lepszy wynik. Szybki powrót z zawodów juniorski mógł wpłynąć na jego dyspozycję.

Wsparcie AI. Ten materiał został opracowany przy wsparciu narzędzi sztucznej inteligencji, a następnie zweryfikowany i zatwierdzony przez redakcję poleca.to.
Tomasiak po zawodach w Lahti: "Liczyłem na troszeczkę lepszy wynik"

Napięty grafik i szybkie przemieszczanie się między zawodami zdają się nie służyć Kacprowi Tomasiakowi. Po udziale w mistrzostwach świata juniorów, gdzie zdobył srebrny medal, młody skoczek musiał natychmiast udać się do fińskiego Lahti na zawody Pucharu Świata. Niestety, jego występ na fińskiej skoczni nie spełnił oczekiwań – zajął dopiero 24. miejsce.

Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, sam zawodnik nie ukrywał rozczarowania. W rozmowie z "Eurosportem" przyznał, że liczył na znacznie lepszy rezultat. Podkreślił, że nawet udany skok treningowy mógłby przełożyć się na wyższą pozycję w konkursie.

Wymowne słowa Kacpra Tomasiaka po trudnych 24 godzinach

Kacper Tomasiak, który przed igrzyskami olimpijskimi był uważany za największą nadzieję polskiej kadry skoczków, a po igrzyskach w Predazzo zdobył dwa srebrne i jeden brązowy medal, tym razem nie błysnął formą. Przejazd z Lillehammer do Lahti był niezwykle szybki, co mogło wpłynąć na jego dyspozycję.

Dziennikarz "Eurosportu", Kacper Merk, zauważył, że mimo intensywnych 24 godzin, zdobyte punkty Pucharu Świata mogły być pewnym pocieszeniem. Tomasiak odpowiedział z lekkim uśmiechem, przyznając: "Nie wiem do końca, chociaż na pewno liczyłem na troszeczkę lepszy wynik".

Skoczek zdradził, że już w pierwszym skoku czuł się „dziwnie”, co przełożyło się na niepewny rezultat. Przyznał, że problem pojawił się zaraz za progiem. "Skrzywiło mnie zaraz za progiem. A co do reszty, to będę musiał z trenerem przegadać, bo te pierwsze skoki nie są po prostu pewne" – powiedział Tomasiak po zawodach w Lahti.

Młody zawodnik podkreślił również brak skoków treningowych na fińskiej skoczni. Szybki przyjazd z Norwegii sprawił, że musiał od razu wejść w tryb konkursowy. "Trochę było mało czasu, żeby się zregenerować, więc mogło to trochę wpłynąć. No, przydałyby się jakieś skoki treningowe przed zawodami" – zaznaczył.

Tomasiak jest jednak świadomy, że to dopiero początek weekendowych zmagań w Finlandii. Ma nadzieję, że z każdym kolejnym skokiem jego forma będzie rosła. "Ten dzisiejszy skok jest za mną, więc już trochę wiem, na czym stoję" – zakończył z optymizmem.

W sobotę zaplanowano kwalifikacje, a następnie konkurs indywidualny mężczyzn. W niedzielę odbędzie się konkurs duetów.

Udostępnij:

Powiązane wiadomości