Poleca.to
Sport

Ukraiński talent żużlowy w Polsce: Od telefonu do Grand Prix 2026

Ukraiński talent żużlowy Nazar Parnicki, mistrz świata juniorów, otrzymał dziką kartę na Grand Prix 2026. Jego kariera w Polsce to zasługa polskiego biznesmena Piotra Rusieckiego, który sprowadził go do kraju w wieku 15 lat. Jak się okazuje, droga do sukcesu była pełna nieoczekiwanych zwrotów akcji i rozpoczęła się od telefonu od kibica.

Wsparcie AI. Ten materiał został opracowany przy wsparciu narzędzi sztucznej inteligencji, a następnie zweryfikowany i zatwierdzony przez redakcję poleca.to.
Ukraiński talent żużlowy w Polsce: Od telefonu do Grand Prix 2026

19-letni Nazar Parnicki, który w zeszłym roku zdobył tytuł mistrza świata juniorów, a teraz otrzymał dziką kartę na cykl Grand Prix 2026, swoją karierę zawdzięcza polskiemu biznesmenowi. Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, Piotr Rusiecki, były prezes Unii Leszno, sprowadził młodego Ukraińca do Polski, gdy ten miał zaledwie 15 lat. Kulisy tej historii, w tym nieoczekiwane zwroty akcji, zdradza sam Rusiecki.

Historia Parnickiego w Polsce rozpoczęła się od telefonu od zaprzyjaźnionego kibica z Torunia, który zwrócił uwagę na utalentowanego zawodnika z Ukrainy. Po otrzymaniu filmików, Rusiecki postanowił działać. Nazar Parnicki wraz z ojcem przyjechał do Częstochowy na rozmowy, gdzie czekał na ówczesnego prezesa Włókniarza, Michała Świącika. W tym czasie Piotr Rusiecki zadzwonił do młodego zawodnika, oferując mu mieszkanie i sprzęt. Jak wspomina, następnego dnia Nazar był już w Lesznie.

Początki nie były łatwe, ale potencjał Nazar Parnickiego był widoczny. Otrzymał od Piotra Rusieckiego ofertę „no limit”. Szczególnym dowodem determinacji była sytuacja, gdy jeden ze sponsorów przekazał młodemu zawodnikowi używany motocykl Grzegorza Zengoty. Mimo że sprzęt był już mocno zużyty, Parnicki na tym motocyklu zdobył 7 lub 8 punktów w zawodach w Rybniku, pokonując m.in. doświadczonych Iversena i Lidseya.

Piotr Rusiecki, który traktuje Parnickiego niemal jak rodzinę, jest jego głównym sponsorem w drodze do Grand Prix. Już jesienią ubiegłego roku liczył na dziką kartę dla zawodnika, doceniając jego umiejętności i symboliczne znaczenie dla Ukrainy. Teraz, po rezygnacji Taia Woffindena, Parnicki znalazł się w prestiżowym cyklu.

Były prezes Unii Leszno przewiduje, że Nazar Parnicki może namieszać w stawce Grand Prix. Choć może nie od razu walczyć o pierwszą szóstkę, w kilku turniejach pokaże swoje możliwości. Rusiecki cieszy się z sukcesu Ukraińca, przypominając sobie wsparcie dla Leigh Adamsa 18 lat temu. „Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to”, Parnicki ma wielu kibiców, nie tylko w Lesznie, ale i na całej żużlowej Ukrainie, którzy będą go wspierać.

Niedawno w mediach społecznościowych pojawiły się zdjęcia Piotra Rusieckiego z Nazar Parnickim, potwierdzające dalsze wsparcie biznesmena dla kariery młodego zawodnika. Mimo zmian w życiu prywatnym i rezygnacji z funkcji prezesa Unii, Rusiecki pozostał wierny swojej obietnicy.

Udostępnij:

Powiązane wiadomości

Przeglądaj wiadomości