
W 26. kolejce ligi hiszpańskiej Real Madryt czeka trudne zadanie - bo takim zawsze jest rywalizacja z ostro grającym Getafe CF. Podopieczni Pepe Bordalasa będą mieli okazję zrewanżować się na "Królewskich" za porażkę z 9. rundy gier - w tamtym meczu piłkarze grający w niebieskich strojach obejrzeli aż dwie czerwone kartki "wywalczone" przez Viniciusa Juniora. Gol w meczu natomiast padł tylko jeden.

Mecze na Coliseum Alfonso Pérez dla drużyn takich jak Real Madryt czy FC Barcelona są jak wizyta u dentysty. To bardzo przykry obowiązek okraszony często niemalym cierpieniem.
Podopieczni Pepe Bordalasa znani są bowiem z bardzo ostrej gry. Mecz 9. kolejki LaLigi z Realem Madryt od początku był bardzo fizyczny i kompletnie nie układał się drużynie prowadzonej wówczas przez Xabiego Alonso.
Od początku tego meczu Real Madryt był, co dość oczywiste, drużyną lepszą. Getafe nie jest bowiem drużyną słynącą z ładnej gry. Raczej z tego, że stara się tego typu spotkania "obrzydzać" swoją zamkniętą i ostrą grą.
Brutalny mecz Realu. Czerwona kartka po minucie. Kolejna zmiana lidera w La Liga
Vinicius wszedł na boisku - w tym momencie mecz się zmienił. Dwie czerwone kartki i decydujący gol
W 55. minucie meczu na boisku pojawił się Vinicius Junior. Wtedy było 0:0, ale zmiana Brazylijczyka całkowicie odmieniła losy tego meczu.
Vinicius nie strzelił, co prawda, zwycięskiego gola, ale jego obecność przyczyniła się do znacznego osłabienie zespołu Getafe.
W 76. minucie na boisku pojawił się Allan Nyom i była to jedna z najgorszych zmian w historii ligi hiszpańskiej. Piłkarz Getafe spędził na murawie kilkanaście sekund. Po upłuwie tego czasu zablokował Viniciusa, trafiając go przy tym ręką w okolice twarzy. Sędzia od razu uznał, że był to niesportowy atak i pokazał Nyomowi czerwoną kartkę.
Na boisku rozpętała się kłótnia, ale nic nie zmieniło już decyzji sędziego Munuery Montero.
W 80. minucie padł jedyny gol w tym spotkaniu i zdobył go Kylian Mbappe. Francuz po tym meczu nie był jednak postacią, o której mówiło się najwięcej.
Po upływie 4 minut Getafe otrzymało bowiem kolejną karę wykluczenia. Drugą żółtą kartkę za kopnięcie bez piłki w nogę Viniciusa obejrzał Alex Sancris. W tym momencie stało się jasne, że gospodarze w dziewięciu nie odrobią strat i przegrają to spotkanie.
Mecz zakończył zwycięstwem Realu Madryt 1:0 po golu Mbappe, ale prawdziwym bohaterem tamtego meczu został Vinicius. Cała uwaga znowu skupiła się na Brazylijczyku, ale wówczas to on triumfował.
Teraz Getafe będzie miało okazję na wzięcie rewanżu. W szeregach Realu Madryt z pewnością zabraknie kontuzjowanego Kyliana Mbappe, ale Vinicius pod jego nieobecność pokazuje świetną formę. Trudno wyobrazić sobie rezulatat inny niż zwycięstwo "Los Blancos". Każdy inny będzie wielką niespodzianką.
Real Madryt potrzebuje tego zwycięstwo, aby utrzymać małą, jednopunktową, stratę do FC Barcelona. Mecz rozpocznie się w poniedziałek 2 marca o godzinie 21:00.
Zobacz również:
Robert Lewandowski Kontuzja Lewandowskiego, Flick może zaskoczyć. Niespodziewany ruch Niemca
Paweł Czechowski- Złe wieści dla Barcelony, ogłaszają ws. jej rywala. W tle arcyważny mecz
- Złamanie u Lewandowskiego potwierdzone. Ważne wieści przed barażami. Urban już wie



Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd? Napisz do nasDołącz do nasReal MadrytGetafe CFVinicius Junior