
Wyśmienite widowisko w środę na Spotify Camp Nou zaserwowali nam gracze Barcelony i Newcastle. Spotkanie rewanżowe 1/8 finału Ligi Mistrzów zakończyło się wynikiem 7:2 na korzyść gospodarzy, dzięki czemu to oni zagrają w ćwierćfinale tych rozgrywek. Ponad godzinę na placu gry spędził Robert Lewandowski. Nasz reprezentant był całkiem aktywny i strzelił dwa gole. Jego występ błyskawicznie oceniły hiszpańskie media.

Po pewnej wygranej 5:2 z Sevillą w rozgrywkach LaLiga FC Barcelona przystąpiła do jeszcze ważniejszego starcia. W środę na własnym stadionie podjęła Newcastle w spotkaniu rewanżowym 1/8 finału Ligi Mistrzów. Pierwszy mecz zakończył się remisem 1:1, co oznaczało, że ekipa Hansiego Flicka by marzyć o awansie dalej musiała zwyciężyć.
Niemiecki szkoleniowiec posłał do gry możliwie najmocniejszy skład, a w nim po raz drugi z rzędu znalazł się Robert Lewandowski. Wybór ten był stosunkowo nieoczywisty, bowiem hiszpańskie media w zdecydowanej większości wskazywały, że od pierwszej minuty na murawie zamelduje się Ferran Torres.
Zobacz również:
Mundial Dramatyczna diagnoza bramkarza kadry. Wyznał tuż przed barażami o mundial. Jest fatalnie
Damian OkłaFinalnie całe spotkanie po kapitalnym widowisku 7:2 wygrał zespół gospodarzy, dzięki czemu to oni zameldowali się w najlepszej ósemce tych elitarnych zmagań. Na liście strzelców zabrakło jednak naszego zawodnika. Ten na boisku spędził nieco ponad godzinę, a w trakcie tego czasu miał swoje sytuacje. Ostatecznie dwukrotnie wpisał się na listę strzelców. W ten sposób pobił historyczny rekord Leo Messiego. Jego występ szybko został oceniony przez hiszpańskie media.
Hiszpanie jasno o Lewandowskim. Druga połowa na plus
Jak czytamy w "Mundo Deportivo" Polak nie był najlepszą wersją siebie. Dopiero druga połowa i strzelenie dwóch goli pozwoliło mu zaliczyć to spotkanie do udanych. Co więcej, to źródło nazwało go "zdemaskowanym". Wszystko ze względu na symboliczne zdjęcie maski po pierwszym trafieniu.
- Zaczął słabo. Jego podania były nieprecyzyjne, a przed przerwą zmarnował świetną sytuację sam na sam. W drugiej połowie, gdy drużyna grała jak szalona, strzelił dwa gole, które uczcił zdjęciem maski, co z pewnością dodało mu pewności siebie - napisano.
Kataloński "Sport" natomiast wystawia "Lewemu" ósemkę. Do tego dodają, że został "uwolniony". Ich zdaniem nasz reprezentant, zdobywając dwa gole otrzymał nagrodę za pracę, jaką wykonał w pierwszej połowie. W końcu wielokrotnie walczył z defensorami rywali bez piłki.
Zobacz również:
Liga Mistrzów Dramat kluczowego gracza Barcelony w arcyważnym meczu. Niestety, Hiszpanie już to ogłosili
Paweł Czechowski- Dużo pracy Polaka bez piłki i przy przytrzymywaniu środkowych obrońców. Po zmarnowaniu klarownej okazji, znalazł nagrodę w postaci gola, zdobywając dublet w drugiej połowie. Kliniczne uderzenie prawą nogą i strzał głową - czytamy.
Dziennik "Marca" nie szczędziła Polaka po pierwszej połowie i oceniła go zaledwie na "5" w skali dziesięciostopniowej. Druga część spotkania jednak była prawdziwym show w jego wykonaniu, co poskutkowało, jak już wspomnieliśmy dwoma golami. W ten sposób za całe spotkanie otrzymał on bardzo wysoką notę - aż 8,5.
- Polski napastnik odzyskał skuteczność strzelecką po bardzo słabej pierwszej połowie. Zdobył prowadzenie 5:2 po rzucie rożnym. Reprezentant Polski nie strzelił gola od końca lutego. Strzelił też szóstego gola dla Barcelony i swojego drugiego w tym meczu - uzasadniono.
Zobacz również:
Liga Mistrzów Dramat Marciniaka, i to tuż przed pierwszym gwizdkiem. Musiał zrezygnować
Paweł Nowak- Tak kibice potraktowali Szczęsnego. Wymowne okrzyki na trybunach. Nie zapomnieli mu
- Lewandowska nie mogła się powstrzymać. Taki wpis prosto z Camp Nou
- Dramat kluczowego gracza Barcelony w arcyważnym meczu. Niestety, Hiszpanie już to ogłosili



Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd? Napisz do nasDołącz do nasFC BarcelonaHansi FlickFerran TorresNewcastle