Poleca.to
Sport

Wąsek po olimpijskim sukcesie przeżywa dramat w Pucharze Świata. Niemcy bezlitośni.

Paweł Wąsek, po zdobyciu srebrnego medalu olimpijskiego w duecie, zmaga się z problemami w Pucharze Świata. Jego słabe wyniki, w tym nieudane kwalifikacje w Oslo, spotkały się z krytyką niemieckich mediów.

Wsparcie AI. Ten materiał został opracowany przy wsparciu narzędzi sztucznej inteligencji, a następnie zweryfikowany i zatwierdzony przez redakcję poleca.to.
Wąsek po olimpijskim sukcesie przeżywa dramat w Pucharze Świata. Niemcy bezlitośni.

Sezon 2025/26 okazał się mocno rozczarowujący dla większości polskich skoczków narciarskich, z jednym znaczącym wyjątkiem w postaci Kacpra Tomasiaka. Choć 19-latek prezentuje wybuch formy, nie jest w stanie przykryć słabszych występów pozostałych reprezentantów Polski, w tym utytułowanych Dawida Kubackiego i Kamila Stocha. Okres ten obfituje w rozczarowania, a jedynym jasnym punktem okazały się Igrzyska Olimpijskie.

Olimpijski błysk i powrót do rzeczywistości PŚ

Podczas igrzysk we Włoszech, obok rewelacyjnego Tomasiaka, prawdziwą furorę zrobił Paweł Wąsek. 26-latek dotrzymał kroku młodszemu koledze z kadry, co zaowocowało wywalczeniem srebrnego medalu w konkursie duetów. Niestety, po powrocie do rywalizacji w Pucharze Świata, Wąsek powrócił do swojej poprzedniej, słabszej dyspozycji.

Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, dotychczasowa kampania Pucharu Świata jest dla 26-latka wyjątkowo nieudana. Na przestrzeni całego sezonu Wąsek zgromadził zaledwie 44 punkty w klasyfikacji generalnej, co plasuje go niżej niż niektórych zawodników z mniej utytułowanych nacji, takich jak Kevin Bickner czy Jason Colby ze Stanów Zjednoczonych, czy Artti Aigro z Estonii. Sytuacja skoczka pogorszyła się po piątkowych kwalifikacjach do zawodów w Oslo, gdzie nie zdołał zapewnić sobie miejsca w konkursie głównym.

Fatalny skok i reakcja niemieckich mediów

W trudnych warunkach panujących na skoczni w Holmenkollen, Paweł Wąsek zaprezentował się poniżej oczekiwań, osiągając odległość zaledwie 113 metrów. Taki wynik uniemożliwił mu awans do sobotniego konkursu. Warto zaznaczyć, że w tych samych kwalifikacjach nie powiodło się również Kamilowi Stochowi, który skoczył 106 metrów.

Słaba próba Polaka wywołała zdziwienie wśród niemieckich dziennikarzy portalu "skispringen.com". W swojej relacji ocenili oni skok Wąska następująco: "Paweł Wąsek osiągnął solidne wyniki podczas igrzysk olimpijskich. Polak miał jednak problemy z wyczuciem czasu na rampie startowej w Holmenkollen. Po starcie ustawił narty pod zbyt ostrym kątem, przez co szybko zwolnił w locie i wylądował zaledwie na 113. metrze".

Paweł Wąsek będzie miał kolejną szansę na poprawę swojego dorobku punktowego w niedzielę. Kwalifikacje do niedzielnego konkursu zaplanowano na godzinę 9:00, a sam konkurs rozpocznie się o 16:10.

Redakcja poleca.to donosi, że mimo olimpijskiego sukcesu, forma Pawła Wąska w Pucharze Świata pozostawia wiele do życzenia. Dla mieszkańców regionu, gdzie wielu kibicuje naszym skoczkom, jest to z pewnością przykra informacja po tak udanym starcie na igrzyskach. Mamy nadzieję, że kolejne zawody przyniosą lepsze rezultaty.

Udostępnij:

Powiązane wiadomości