Po emocjach związanych z Igrzyskami Olimpijskimi, skoczkowie narciarscy powrócili do rywalizacji w Pucharze Świata. Podczas kwalifikacji w austriackim Bad Mitterndorf, do zawodów awansowała jedynie dwójka Polaków: Piotr Żyła i Kamil Stoch. Niestety, dla wicemistrza olimpijskiego Pawła Wąska, zawody te nie rozpoczęły się najlepiej.
Paweł Wąsek, jeszcze niedawno cieszący się ze srebrnego medalu olimpijskiego w konkursie duetów wraz z Kacprem Tomasiakiem, po swojej próbie w kwalifikacjach nie krył rozczarowania. Jak sam przyznał, jego skoki były bardzo podobne i charakteryzowały się znacznym opóźnieniem fazy lotu. Porównując je do ubiegłorocznych, odczuwa brak dynamiki i odpowiedniego przeciążenia nad nartami, co szczególnie obawiało go przed startem na mamuciej skoczni.
„Wszystkie moje skoki były dzisiaj bardzo podobne. Mocno je spóźniałem. Jak porównywałem moje skoki z tego sezonu, z tymi z ubiegłego, to dużo pozmieniało się u mnie w fazie lotu. Na pewno nie jestem tak nakręcony i nie byłem tak przeciągnięty nad narty. Pod tym względem obawiałem się tych lotów, że tutaj może brakować prędkości. Faktycznie tego brakuje” – analizował Wąsek w rozmowie z Kacprem Merkiem na antenie „Eurosportu”.
W gorzkich słowach podsumował swoją obecną dyspozycję, podkreślając kontrast między niedawnym sukcesem a obecnymi trudnościami: „Tak to właśnie wygląda. Jeszcze tydzień temu skakałem z radości, a teraz znowu zszedłem na ziemię. Taki jest sport. Trzeba wyciągnąć wnioski i starać się jakoś to poprawić na niedzielny konkurs”.
Zupełnie inne nastroje panowały wśród pozostałych biało-czerwonych. Piotr Żyła, który zajął 16. miejsce po skoku na odległość 208,5 metra, wyraził zadowolenie z awansu, choć przyznał, że zabrakło mu nieco spokoju. „Kwali jest, na dzisiaj starczy. Trochę mi zabrakło spokoju jak w tym treningu chociażby. Tu było napięcia dużo, ale OK. Ponad kreskę poleciało, tak że spoko” – powiedział w rozmowie z „Eurosportem”.
Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, sobotnie zawody w Bad Mitterndorf rozpoczną się o godzinie 13:30, a poprzedzi je seria próbna o 12:30. W niedzielę skoczkowie ponownie zmierzą się w kwalifikacjach o godzinie 12:00, a następnie odbędzie się konkurs o 13:30. Relacje tekstowe z zawodów dostępne będą na stronie sport.interia.pl.
Dla mieszkańców naszego regionu, sukcesy i niepowodzenia polskich skoczków narciarskich są ważnym elementem sportowego krajobrazu. Wiele osób śledzi zmagania z zapartym tchem, kibicując naszym reprezentantom. Słowa Pawła Wąska pokazują, jak zmienna potrafi być forma w sporcie i jak szybko emocje mogą przejść od euforii do rozczarowania, co jest wpisane w naturę rywalizacji na najwyższym poziomie.